5 powodów, by spacerować w deszczu

Najczęściej zamykamy się w domu, żeby obserwować deszcz z okna. Ale okazuje się, że spacery w deszczu mają duży wpływ na nasz organizm. Nawet bardziej niż te zaraz po deszczu! Zarówno w przypadkach schorzeń takich jak astma, alergia jak i depresja, nadpobudliwość czy stres. Zamykanie się z dziećmi w domu to nie najlepszy pomysł. Dlatego warto ubrać się odpowiednio: kalosze, kurtki/płaszcze przeciwdeszczowe, parasol i wyruszamy w deszcz. Jeśli masz maleństwo to tym bardziej zabezpiecz wózek i ruszaj w drogę!

1.Czyste powietrze

Przede wszystkim podczas deszczu powietrze jest najczystsze. Wszystkie pyłki alergizujące, kurz, pleśnie i zarodniki unoszące się w powietrzu, zanieczyszczenia pyłowe wszelkiego rodzaju zostają usunięte wraz z kroplami deszczu na ziemię. nareszcie można oddychać świeżym i oczyszczonym powietrzem. To bardzo ważne, zwłaszcza dla dzieci z astmą i alergiami na kurz. Nareszcie mają czyste i zdrowe powietrze. A to o wiele cenniejsze niż fundowanie kolejnej dawki przeciwalergicznego leku czy sterydu. Sama coś o tym wiem.

2. Nawilżacz powietrza za free

Przesuszamy się. nie ma co. Zwłaszcza latem, jeżeli ktoś ma klimatyzację lub przebywa dłużej w pomieszczeniu klimatyzowanym wysusza swoje ciało, gardło i nos zwłaszcza. W okresie zimy, ogrzewamy mieszkania kaloryferami i znów się osuszamy. Niestety nie jest dla nas za dobre. Błona śluzowa gardła i nosa potrzebuje nawilżenia. Stąd też popularne nawilżacze powietrza, które nawet jonizują powietrze w domu wypuszczając mgiełkę pary wodnej nawilżając to, czym oddychamy. Podczas spaceru w deszczu osiągamy dokładnie to samo. Wdychamy drobinki wody oczyszczając nasz „zakurzony” układ oddechowy”. Dlaczego tak ważne, jest, żeby błona śluzowa była nawilżana? To ona zatrzymuje jako pierwsza wdychane wirusy i bakterie, musi być stale wilgotna, żeby dobrze funkcjonować.

3. Budowanie odporności

Świeże powietrze i chłodniejsza temperatura zmuszają organizmu do produkcji wyższej temperatury, wysiłku i produkcji przeciwciał. Obniżona temperatura wpływa na budowanie bariery ochronnej przez przyzwyczajanie organizmu do wyzwań z tym związanych. To mini wersja morsowania, czyli ochładzania organizmu w celu wyrobienia odporności na niekorzystne warunki i pobudzenia aktywności przeciwciał. Czyli w skrócie trenujesz organizm dziecka, żeby uczyło się odporności.

4. Ruch i światło

To elementy, które pomijamy jako te , najmniej ważne. Okazuje się jednak, ze zarówno dla dorosłego jak i dziecka, są one niezastąpione do prawidłowego i zdrowego funkcjonowania. Nawet w pochmurny dzień, na dworze jest 10 razy jaśniej niż w dobrze oświetlonym salonie. Ciekawe, prawda. Światło wpływa na umiejętność koncentracji, pracy, nauki, samopoczucie a także odporność (i wcale nie chodzi tutaj o pomoc słońca w produkcji witaminy D, które rzecz jasna są nam niezbędne).

O pozytywnym wpływie ruchu nie muszę wspominać. Zwykły spacer wpływa na przyspieszenie wymiany tlenu w organizmie (lepsze dotlenienie tkanek, mózgu itp), wzmocnienie mięśni, rozprowadzenie krwi po całym ciele. Pomaga nam zapobiec wielu schorzeniem. Wpływa na pracę układu kostnego, nerwowego, mięśniowego. W przypadkach nadpobudliwości, stresu i nerwowości pomaga uwolnić napięcie objawiające się fizycznie (skurcz i napięcie mięśni). Może wydawać się to przepisem dla dorosłych ale o wiele bardziej dotyczy dzieci!

5. Pozytywny umysł pozytywne ciało

To bardzo ciekawe, ale okazuje się, że dźwięk padającego deszczu wpływa pozytywnie na sza mózg. Niezwykłe, prawda? Krople wody uderzające o liście, ziemię, nawet ulicę wpływa na poprawę jasności myślenia, wyciszenie, pozbycie się stresu. Kuracja siłami natury, której naukowcy nie są w stanie się nadziwić jest nam dostępna od ręki. A przecież wiadomo, że pozytywne myślenie pozwala na budowanie odporności.

Natura w roli lekarza

Okazuje się, że natura dostępna dla nas daje nam receptę na darmową terapię. Ciekawe, ze na nowo odkrywamy to, co jest dla nas dostępne od lat. Chyba za bardzo pozmykaliśmy się za naszymi ścianami cywilizacji. Nie chcę powiedzieć, że bieganie bez odpowiedniego ubrania po deszczu z dziećmi przez 5 godzin nie wpłynie negatywnie. Wszystko należy robić rozsądnie. Poza tym wyjście z parasolkami to dla dzieciaków frajda. Największa jednak to włażenie w kaloszach do każdej kałuży, żeby sprawdzić jej głębokość. Dzieci maja swoją dawkę ruchu, światło, świeże powietrze, inhalację i dużo radości.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.