Czas Kwarantanny i czas nauki

Mieszkam w mieście, które jako pierwsze zamknęło wszystkie szkoły i w którym ludzie raczej nie reagują żartem na to, co się dzieje. Może dlatego, że źródło zakażenia pojawiło się blisko i objęło wiele osób. Każdy każdego znał, rozeszło się i czekamy. W domach, wcale się nie śmiejąc z wirusa, ale z tych którzy głupio ryzykują.

Czy panikujemy? Nie sądzę. Ale bez większej konieczności nie wychodzimy z domu. Dzieciaki zachwycone, że mama i tata w domku. Co prawda mama przygotowuje się do nauczania online a tata pracuje zdalnie zamknięty w pokoju obok, ale to zawsze coś nowego:)

Mój syn przerabia nadesłany przez panią materiał, codziennie dostaje inne polecenia i zadania online. Wszystko mam wrażenie, przeniosło się do Internetu. A mówią, że „cyber” życie to nie życie. Cóż, jak już nie masz wyboru to co Ci zostaje? Chociaż to. Zresztą to czas współodpowiedzialności rodziców i dzieci za naukę. Nie ma już pani nauczycielki, która dopilnuje, będzie stała nad Krzysiem i Jasiem aż napisze, zrozumie, poprawi, uzupełni. Rodzice muszą teraz przejąć większość prowadzenia edukacyjnego swoich dzieci, takie nauczanie domowe. Więcej samodzielności i samodyscypliny, a przyznajmy szczerze do tej pory to bardzo kulało. Jak będzie teraz? Czy zmiany wpłyną na różnice w poziomach między uczniami? Oczywiście, że tak. Nie ma co ukrywać, część po prostu ten czas przesiedzi. Nie dlatego, że nie mają dostępu do Internetu, książek itd. Tylko dlatego, że im się nie chce, podobnie jak nie chce się ich rodzicom. dla niektórych będzie to czas utracony na zawsze, czas bez edukacji.

Nauczanie online sprawdza się tylko z udziałem odpowiedzialnych rodziców i chętnych dzieci. Taka jest prawda. Jeżeli chodzi o słynne materiały rządowe, to wiele im brakuje. Nawet nie wszystkie lektury znajdują się na proponowanej przez nich stronie. A hasło „Nie musimy przekładać na razie egzaminów, to tylko dwa tygodnie” zaskoczyło mnie totalnie. Dwa tygodnie, a potem wszyscy będziemy zdrowi?

Z sąsiadami (starsi ludzie) witamy się z daleka. Nikt już nawet nie ma o to pretensji. Nie chce ryzykować. Ograniczamy się na razie do naszego domku. A jak Wasza kwarantanna? Dostajecie materiały od nauczycieli do pracy w domku?

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.