Lekcja Boga

We współczesnym społeczeństwie wszystkich wierzących a jednocześnie tych, którzy do kościoła nie chodzą, wiara w Boga kojarzy się z zacofaniem i ograniczeniem. Co bardzo mnie smuci, zwłaszcza, że jako dość nietolerancyjne społeczeństwo zapominamy, że istnieje coś innego niż jedna religia. Świat jest o wiele większy niż nam się wydaje a wielu wierzących wcale nie jest katolikami.

Zależy mi na tym, aby moje dzieci poznawały Boga w całym znaczeniu tego słowa. Dlatego dbamy o to, żeby znały Biblię, czyli Pismo Święte. To źródło wiedzy, mądrości, przypowieści, historii, nadziei dla każdego. Można by powiedzieć, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo zarówno biolog jak i historyk może niejednym się zachwycić. A czytanie Biblii wcale nie musi pozostawać dla wtajemniczonych. Ukazuje Boga, która jako Ojca, który pomimo wszystko chce otoczyć skrzydłami swoje dziecko.

Biblia zawiera wiele historii, które także kulturowo są dla nas istotne. Wstyd mi, kiedy ludzie utwarzając się za chrześcijan nie znają podstaw własnej historii i kultury. W dobie Internetu i powszechnej umiejętności czytania nie znają podstawowych informacji. Moje dzieci wiedzą kim był Noe, Mojżesz, Jezus i apostołowie. Powoli dowiadują się coraz więcej. Wiedzą, że jest w niebie ktoś, kto ich słucha. Kto czeka na ich problemy i dla samego Boga są równie ważni jak każdy dorosły. W wieku kilku lat uwielbiałam historię wielkiego króla Nebukadnezara (wybaczcie nieprawidłowy zapis historyczny), który jadł trawę. Nie wiecie o czym piszę? Najwyższy czas zacząć czytać!

Dostępność Kolorowych Biblii jest naprawdę ogromna. Proponują je liczne wydawnictwa. Ale sama znajomość Nie wystarczy. Dziecku trzeba pokazać Boga pełnego miłości. Na lekcjach religii tego nie zrobią.

Dla nas kościół jest miejscem społeczności, gdzie ludzie spotykają się, żeby chwalić Boga i budować relacje zarówno z Nim jak między sobą nawzajem. Dlatego też duża część przeznaczona jest dla maluchów! Tak zwana „Szkółka” to czas, kiedy najmłodsi mają swój czas na śpiewanie, rysowanie, wyklejanie i poznawanie Biblii. Mają się czuć istotną częścią Bożej społeczności, maja czuć, że zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci jest tu miejsce.

W domu czytamy historie Biblijne. „Biblia jest pełna przemocy!”- powiedziała mi kiedyś znajoma, włączając na komórce grę- strzelankę, żeby zająć swoje dziecko. Co mogłam zrobić? Zaczęłam się śmiać. Tak jak historie dla dzieci, tak i historie Biblijne powinny być dostosowane do wieku i umiejętności dziecka. Nie uczymy przedszkolaków jak w czasie Drugiej Wojny Światowej działał obóz hitlerowski. Na wszystko przyjdzie czas. Poza tym przemoc dookoła nas, która karmimy codziennie nasze dzieci to nic z historiami zawartymi na kartach Biblii. Nie powtarzajmy banałów zasłyszanych gdzieś od kogoś. Zacznij czytać a wiele się dowiesz. Pewne przysłowie mówi: „Trochę wiedzy odciąga od Boga, ale dużo wiedzy przyprowadza do Niego z powrotem”.

Jeśli nawet nie jesteś głęboko wierzącym chrześcijaninem (wcale nie mam tu na myśli chodzenia do kościoła ale Twoja relację z Bogiem), nie pozwól sobie na ignorancję i niewiedzę.


Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.