O Boże! Moje dziecko jest wegetarianinem!

O nie? Co teraz? Moje dziecko będzie jadło trawę i patyki? Co z białkiem ( hahaha, nie mogę się powstrzymać, to moje ulubione pytanie:))? Co ze składnikami potrzebnymi do prawidłowego rozwoju? Przez twoją głowę przebiegają myśli: śmierć głodowa, wysuszone i wycieńczone dziecko wołające o pomoc! A To Twoja wina! Pozwoliłaś na to, żeby nie jadło mięsa!

Słyszeliście coś takiego? A może sami przez to przechodzicie? To teraz skoro już zadręczaliście się wystarczająco długo, obgryzłyście do skóry paznokcie i wyrwałyście połowę włosów z głowy czas na powagę. Weź się w garść. To wszystko co sobie mówisz to kompletne bzdury. Teraz powiedz „Dzięki Ci Boże, za dziecko, które chce być wege”. Dlaczego?

  • zdobędzie potrzebne składniki dla swojego prawidłowego rozwoju
  • nie będzie się faszerować nafaszerowanym antybiotykami mięsem
  • nie będzie wpierdzielać takiej ilości fastfoodów
  • zbilansuje swoją dietę i może uniknąć otyłości
  • dzięki zbilansowanej diecie będzie mniej chorować
  • zapewni sobie lepsze funkcjonowanie poznawcze- będzie się lepiej uczyć

Tego nie wiedziałaś? A wiedziałaś, że kampanie zdrowotne sponsorują często koncerny zajmujące się sprzedażą mięsa? Wciskają ludziom, że chude mięso, drób to coś zdrowego. Prawda jest taka, że nie ma czegoś takiego jak zdrowe mięso. Jest tylko mniej szkodliwe.  Jeśli chcesz więcej poszperać na ten temat polecam film „What the health”. Ciesz się, że twoje dziecko chce zdrowo się odżywiać. dzięki temu odkryjecie nowe smaki, kolory, potrawy i produkty, które do tej pory może nawet nie docierały do twojej kuchni.

Warto najpierw zastanowić się razem jaki to styl jedzenia: wegetarianin (czyli nie jem mięsa) czy weganin ( nie jem żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego w tym nabiału i jaj). To nie jest takie trudne, to tylko sposób naszego myślenia nas ogranicza a nie to co naprawdę jest dostępne. Jeśli wyobrażasz sobie, ze wegetarianizm to wieczne sałatki z dużą ilością zieleniny to chyba trzeba cię oświecić- To dieta odchudzająca a nie wegetarianizm.

Najważniejsze, aby pamiętać że na talerzu powinny się znajdować zawsze wszystkie grupy pokarmów a będzie dobrze: proteiny, świeże i gotowane warzywa i owoce, węglowodany ( ziarna, kasze, ryże, ziemniaczki:)). To tylko ogólna zasada obiadowa, którą można swobodnie weryfikować i rozbudowywać, ale podstawa musi jakaś być. To nic trudnego.

Dla porównania:

Co je standardowy mięsożerca (ale taki fit)?

mleko krowie, masło krowie, chleb pełnoziarnisty, mięso, ziemniaki (czasem ryż lub kaszę), surówkę i gotowane warzywa ( najczęściej marchew, pomidory, sałata, ogórek, papryka, kapusta), owoce świeże.

Co musi jeść wegetarianin (wszystko to samo oprócz mięsa)  plus produkty z roślin strączkowych: soczewica, fasola, bób, groch, soja, ciecierzyca, orzechy włoskie, laskowe, brazylijskie z nerkowca, migdały, słonecznik, kiełki świeże, warzywa bogate w białko jak brokuł, brukselka, szpinak, kukurydza, jarmuż.

Czyja dieta jest bogatsza i wpływa pozytywniej na zdrowie? Uwaga, z wegetariańską dietą trzeba uważać bo bardzo łatwo na niej przytyć:) Naprawdę! Oprócz tego, że jet mnóstwo kalorycznych rzeczy jak tofu, bataty, orzechy i wszystko co pełnoziarniste to jest to tak smaczne, ze łatwo się zapomnieć. A tu koktajl, a tu sałatka, a tu kotlecik i leci:)

Poza tym na rynku znajduje się dzisiaj naprawdę spory zakres gotowych produktów, które wystarczy podgrzać. Zaskoczy Cię ile tego jest i jakie to smaczne. Zawsze zdarzą się wyjątki, ale to zależy od indywidualnych preferencji smakowych każdego z nas. Co możesz kupić?

Dania w proszku lub granulat- kotlety itp.

Dania gotowe: Gołąbki, pulpety, strgonof, potrawki, klopsy itp

Dania dodatki: pasty na chleb, gotowe przekąski, serki, stripsy, chipsy warzywne/owocowe, parówki i wędlina w plastrach a nawet wegański ser czy majonez

Dania bazowe do robienia innych potraw: tofu, sosy, kasze, ziarna,

Przekąski: słodycze, lody, chrupki, ciastka itd.

Polecam stronę zdrowinacodzien.pl która jest skarbnicą pysznych i łatwych przepisów wegetariańskich. Ja korzystam z niej regularnie. Podobnie jeśli chodzi o Jadłonomię:)

Nagle okazuje się, że twoja kuchnia staje się bogatsza a nie uboższa. Ja na przykład nie widzę tygodnia bez czerwonej soczewicy, batatów, avocado, kolorowej papryki oraz past na chleb (hehehe wcale nie sojowych) ale ze słonecznika.

Mam nadzieję, ze ten artykuł chociaż trochę rozjaśnił Ci wegetarianizm i pokazał bogactwo jakie na Ciebie czeka.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.