Rewolucja w naszym domu!

Rzeczywiście, przeszliśmy rewolucję. Do tej pory byłam jedynym przemytnikiem i jedynym członkiem ruchu oporu, który podtrzymywał dobry kierunek, Teraz działamy wspólnie!

Pewnie zastanawiacie się o co tak właściwie chodzi? Jak zauważyliście większość przepisów, które się tu pojawiają zawsze a przynajmniej w większości dotyczą zdrowego odżywiania. Zdrowego jedzonka, które dzielnie przemycam całej mojej rodzinie. I chociaż od lat właściwie jestem semi wegetarianką, to teraz poprzez różne czynniki ode mnie niezależne jestem semi weganką. Dlaczego semi? Bo w mojej kuchni pojawia się czasem jajko:) Największym wyzwaniem okazały się produkty nabiałowe jak ser. Ale nawet to udało się przejść dość gładko. Mleka krowiego nie stosujemy już od dawna. Myślałam, że będzie ciężko a okazało się takie łatwe i przyjemne do przejścia. Już miesiąc za nami:)

Zaskakuje mnie jak mało ludzie wiedzą o zdrowym żywieniu i wydaje im się, że coś jest zdrowe. A nigdy nie było, nie jest i nie będzie. Cieszę się, że to nawet w naszym kraju się zmienia. Pamiętam, jak to było gdy byłam mniejsza, gdy ludzie w naszym kraju wegetarian traktowali jako fanatyków i sekciarzy. Ludzi, którzy dbają o zdrowie! nagle stało się to Modne! Zadziwiające, jak zmieniają się opinie. Wciąż jednak dla wielu weganie i wegetarianie jedzą trawę. Co za głupota! Odkąd pamiętam wegetarianie to Ci, którzy znają najwięcej smaków, kolorów i aromatów. To ludzie, którzy odkrywają bajeczne możliwości w tym, co dała nam natura. Większość ludzi nawet nie słyszała o połowie produktów, po które ja sięgam jako „tradycyjne” w moim domu. Nie dlatego, ze są drogie i „zagraniczne”, bo przecież to polskie, zapomniane warzywa, korzenie, zioła itp. Po prostu rozleniwili się mięsnym schematem.

Nie będę przywoływała tutaj tysięcy faktów, ze nie ma żadnych dowodów naukowych na to, ze mięso jest zdrowe. Największym kłamstwem wszech czasów jest teoria, że to jedyne i najlepsze źródło przereklamowanego białka. Jeżeli chcecie czegoś naukowego, obejrzyjcie dokument „What the helth” Netflix. Dla mojej rodziny był mocnym argumentem, ale dla mnie krokiem do weganizmu.

Nasza kuchnia była bogata i kolorowa, teraz stała się bardziej kreatywna i chociaż daleko nam do ideału to wiele produktów ma całkowity zakaz wstępu do naszej kuchni, domu i życia.

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.