Szkoła Matek- czyli nie musisz wiedzieć wszystkiego!

Kiedy rozmawiałam z innymi matkami po urodzeniu dziecka, myślałam jak ja mało wiem. Kurcze, nie miałam pojęcia ile warstw ubrań nałożyć małemu na spacer. Nie miałam pojęcia dlaczego inne dzieci śpią w nocy a mój synek nie, panikowałam, kiedy ciągle płakał… W ogóle to strasznie dużo panikowałam aż mijały miesiące i zaczęłam się uspokajać. Święte słowa mojej mamy: „Będzie dobrze, wszystkiego się nauczysz” powoli zaczęły do mnie docierać. Okazało się, pomimo przeczytanych tysięcy stron poradników, artykułów specjalistów, że w większości przypadków musiałam zaufać instynktowi.

Instynktowi? Może raczej zdrowemu rozsądkowi. Okazuje się, że zwyczajnie większość cudownych artykułów się nie sprawdziła w stosunku do mojego szkraba. Niektóry to ściemy rodem z krainy bajek mchu i paproci. Wiele rad było przestarzałych i dziś kompletnie nieaktualnych.Co zatem sprawiło, że jakoś to przeżyliśmy a dziś mamy drugiego potomka?

Pomoc innej Mamy

Nie ma to jak zdanie kogoś, kto przechodził przez to co MY! Kto nie ocenia, kto rozumie, kto ma podobne doświadczenia. Niektóre rzeczy się nie zmieniają, zawsze są takie same.Dzieci zawsze robią w pieluszkę, zawsze sprawdzamy kolor kupek, zawsze staramy się jeść to co dobre dla nas i dla dziecka. Fajnie, gdy ktoś jeszcze powie jak mu się to poukładało. Wiele rzeczy się zmieniło. Kiedyś piło się kompot jabłkowy litrami, dziś podstawą mojej diety było avocado. Ale chociaż różnice są oczywiste nie ma co się załamywać. Większość z nas zwyczajnie nie wie co robić. Nie ma co się obrażać na „dobre rady” mamy. Warto skorzystać, warto poczytać ale też warto w tym wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeżeli czujesz, ze najlepiej czujecie się z maleństwem blisko siebie nie stosuj chorych metod, oddzielania dziecka zaraz po porodzie w łóżeczku w osobnym pokoju „bo tak radzą w tej mądrej książce”. Zastanów się czy to jest wam teraz potrzebne. To twoje dziecko, Ty znasz je najlepiej.

Podobnie, gdy czujesz, że już powinno się coś zmienić, ze czas na oddzielenie, naukę samodzielności. Ty jesteś mamą i musisz tym pokierować. Przyjmuj rady ale nie pozwól nikomu kierować wychowaniem swoich dzieci. To twoje skarby, część Ciebie, która zaczęła żyć tuż obok. Czasem trudno nam zaakceptować odrębność tej małej istotki. A te małe skrzaty z każdym miesiącem coraz bardziej zaczynają manifestować swoje własne „ja”.

Nie ma genialnej recepty na bycie mamą idealną. Ale po co komu sztuczny ideał? Potrzebna jest prawdziwa, kochająca mama, nawet nieidealna. Nie musisz wszystkiego wiedzieć i wszystkiego umieć. Nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie. Po prostu przyjdzie czas, że wszystkiego się nauczysz.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.