O samotnej Matce słów kilka

Czasami bywają dni, kiedy zwyczajnie jesteśmy usunięte z możliwości funkcjonowania na 1000% czyli normalnego bycia mamą. Tak już jest, kiedy dopada Cię choroba. Niestety czasami zwyczajnie zwala z nóg. Fajnie mieć podporę w rodzinie, mężu, i tak sobie cholera pomyślałam, że z tego całego mojego narzekania na moją mega jelitówkę wcale nie jest tak źle. Bo dzięki Bogu, mam kogoś, kto mi pomoże.

I zaraz pomyślałam sobie jak dzielne są samotne Matki. jak one są genialnie poukładane i sobie ze wszystkim radzą. Usłyszałam ostatnio takie niesprawiedliwe określenie : „o patrz, ta samotna matka, co ma więcej kasy na dziecko”. I co z tego! I co jej po tej kasie jak sama musi ogarnąć to wszystko (jeżeli rzeczywiście jest samotna). I nikt się z nią nie zamieni przy wstawaniu do dziecka, przy zakupach, przy kolejce do rejestracji do lekarza, przy odprowadzaniu lub odbieraniu dziecka z przedszkola. Niania zawsze pomocna, ale na wiele rzeczy musi sobie wykombinować własne sposoby. I co z tą jelitówką? Nic jej nie pomoże to „ekstra” na dziecko.

Po prostu uważam, że często utyskiwanie jakie „mamy są” nieszczęśliwe minie szybko, gdy zobaczą jak naprawdę mają dużo szczęścia. Nie chce tu w żaden sposób umniejszać samotnym matkom, często ich wybór. Czasami lepszy niż bycie z kimś, kto tylko krzywdzi i nie nadaje się na ojca. jednak mierzenie się z wieloma aspektami rodzicielstwa w pojedynkę nie jest łatwe.

Dlatego zanim kogoś ocenisz, mamo, popatrz jakie masz szczęście. Może zapytaj tej drugiej, czy czasem nie miałaby ochoty na kawę. Może się okazać, ze wiele się możemy od siebie nawzajem nauczyć!

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.