Mama, to jednak jest coś nie z tej z Ziemi

Tak sobie myślę, patrząc na to wszystko, co My Mamy robimy, że chyba nie do końca jesteśmy z tej planety! Bo przecież:

  • Po nie przespanej nocy, kiedy wstajemy do płaczącego dziecka, idziemy do pracy i nie opierdzielamy się ziewając ale zasuwamy na 110 %, żeby do tego naszego dziecka wrócić jak najszybciej
  • Zjadamy niemal same resztki- bo mały nie dokończył, bo tamten już nie chciał itd
  • Potrafimy robić milion rzeczy jednocześnie: gotować, rozmawiać ze starszym dzieckiem, karmić młodsze, planować resztę dnia i czytać wiadomości z pracy
  • Całusem wyleczymy każdą ranę, skaleczenie, uderzenie i cokolwiek innego się wydarzyło
  • Znamy odpowiedź na każde pytanie od rozwoju mrówek po zawartość i przydatność każdego warzywa na talerzu dziecka
  • Potrafimy z sukcesem przeprowadzić negocjacje z małym terrorysta przy którym FBI wymięka
  • Zawsze wiemy, gdzie jest promocja na pieluchy, obiadki, deserki i obniżki w sklepach dziecięcych ( nawet bez newslettera)

I nie dlatego, że jest jakaś cudowna szkoła mam. Tylko dlatego, że jej nie ma, że pytamy, dzielimy się ze sobą (innymi Mamami) i zwyczajnie jesteśmy dla swoich dzieci!

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.