Kilka niesamowitych cytatów Janusza Korczaka

SONY DSC

Janusz Korczak, chyba najwybitniejszy polski pedagog, polski Żyd, jak sam siebie nazwał, walczący z niesprawiedliwością społeczną wyjątkowy aktywista, ale i… tytan pracy i to pod każdym względem. Kiedy przyglądałam się jego biografii zaskoczyła mnie wielkość smutku i samotności, z którym zmagał się ten człowiek większość swojego życia. Widzimy go najczęściej jako lekarza, społecznika, ale nie wiele mówi się o tym, że musiał utrzymywać swoją rodzinę, już w gimnazjum, po śmierci ojca. Uczył się, pracował gdzie się dało, publikował i realizował własne cele.

To tak w ramach przypomnienia kim był Janusz Korczak, a właściwie Henryk Goldszmit. Zasłynął z obrony praw dziecka, skupienia się na samym rozwoju i edukacji najmłodszych, do których nikt się nie pochylał. Wyprzedził w swoich poglądach sobie współczesnych a nawet „tych dzisiejszych”!

Oto kilka cytatów, które na mnie osobiście zrobiły ogromne wrażenie!

„Niemowlę bada swe ręce. Prostuje, wodzi w prawo i w lewo, oddala, zbliża, rozstawia palce, zaciska w pięść, mówi do nich i czeka na odpowiedź, prawą chwyta lewą rękę i ciągnie, bierze grzechotkę i patrzy na dziwnie zmieniony obraz ręki, przekłada ją z jednej do drugiej, bada ustami, natychmiast wyjmuje i znów patrzy powoli, uważnie. […] Ono nie bawi się: miejcież do licha oczy i dostrzeżcie wysiłek woli, by zrozumieć. To uczony w laboratorium, wmyślony w zagadnienie najwyższej wagi, a które wyślizguje się jego rozumieniu”.

„Wychowanie dziecka to nie miła zabawa, a zadanie, w które trzeba włożyć wysiłek bezsennych nocy, kapitał ciężkich przeżyć i wiele myśli…”

W teorii wychowania zapominamy, że winniśmy uczyć dziecko nie tylko cenić prawdę , ale i rozpoznawać kłamstwo, nie tylko kochać, ale i nienawidzić, nie tylko szanować , ale i pogardzać, nie tylko godzić się, ale i oburzać, nie tylko ulegać, ale i buntować się.”

Wychowawca, który nie wtłacza, a wyzwala, nie ciągnie, a wznosi, nie ugniata, a kształtuje, nie dyktuje, a uczy, nie żąda, a zapytuje, przeżyje wraz z dzieckiem wiele natchnionych chwil, łzawym wzrokiem nieraz patrzeć będzie na walkę anioła z szatanem, gdzie biały anioł tryumf odnosi”.

Nie – co dajemy dziecku, a co ono przyswaja. Bo każdy gwałt i nadmiar to balast, każda jednostronność to możliwy błąd.

Trudno pozostać obojętnym wobec takich stwierdzeń.

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.