Dodatkowe zajęcia dla przedszkolaków i dzieci! Jakie wybrać?

Każda z nas Mam staje na początku roku szkolnego przed takim pytaniem. Które zajęcia dodatkowe są odpowiednie dla naszych dzieci i które wybrać? Nie będę rozpisywał się tutaj o zajęciach dla starszaków, bo naprawdę ten temat jest szeroki i sama zachęcam, aby dzieci wybrały te zajęcia, które je interesują i pomagają się rozwijać. Ale jednocześnie zaznaczam, żeby nie przesilać dziecka.

Skupię się na zajęciach dla przedszkolaków, których jest naprawdę cała masa.

W naszym kraju obowiązuje bezwzględny zakaz organizowania zajęć dodatkowych w czasie godzin „obowiązkowych”, czyli od rana. W tym czasie nie mogą być prowadzone zajęcia, których nie obejmuje program przedszkola. Mogą je prowadzić pracownicy przedszkola, panie wychowawczynie. Na szczęście w naszym Przedszkolu Niepublicznym jako obowiązkowe mamy zajęcia z języka angielskiego oraz rytmikę. Wszystkie pozostałe zajęcia dodatkowe zaczynają się po godzinie 15. I tak do wyboru jest cała gama od gry na perkusji, dodatkowym angielskim, aikido a na piłce nożnej skończywszy. Nie będę wszystkiego tutaj wymieniać.

Na początku nie zapisywaliśmy dziecka na żadne zajęcia. samo pójście pierwszy rok do przedszkola jest na tyle dużą zmianą, że poczekaliśmy do kolejnego roku. Jak się okazało słusznie. Wybraliśmy trzy, mało obciążające zajęcia: piłkę, angielski oraz skautów. Z czego muszę przyznać do końca pozostaliśmy jedynie z piłką. Angielski się nie sprawdził a nasz syn nie chciał w zajęciach uczestniczyć, chociaż uwielbia angielski, uczy się w domu i uwielbia ten, który prowadzi jego wychowawczyni (swoja drogą musi mieć jakąś magiczną moc, żeby tak żywe i pełne energii dzieci tyle się nauczyły). Piłka to tylko 30 minut raz w tygodniu i to na terenie przedszkola, zaraz po zajęciach przedszkolnych. Skauci, czyli Pathfinder prowadzone są w innym miejscu dla małej liczby osób. Bierzemy jako rodzice aktywny, społeczny udział w tworzeniu tego przedsięwzięcia, dlatego jesteśmy pewni, ze nasz syn czuje się tam dobrze, jest bezpieczny i dobrze się bawi.

Uniknęliśmy dwóch rzeczy- marnowania czasu na dojazdy gdzieś przez zakorkowane miasto, po drugie przemęczenia- nasze dziecko ma czas na zabawę w domu. A uwielbia klocki Lego, które codziennie muszą być tam przerzucone, obadane, przebudowane i co tam jeszcze się da. Gdy jest cieplej mamy też czas na plac zabaw lub spacer.

Oto z naszego własnego DOŚWIADCZENIA możemy poradzić w sprawie zajęć dodatkowych:

  1. Zapytaj dziecka co by chciało- porozmawiajcie na czym polegają zajęcia.
  2. Dajcie sobie czas miesiąca, dwóch. Dowiedz się czy możesz łatwo i bezboleśnie (FINANSOWO) zrezygnować z zajęć. Może się okazać, że Twoje dziecko uwielbia pływać, ale tak zacznie chorować, że więcej czasu spędzi w domu niż na pływalni. Albo zwyczajnie zajęcia okażą się porażką.
  3. Wybierz jedno, góra dwa zajęcia. Sprawdź ile naprawdę to trwa. Np. zajęcia na drugim końcu miasta trwają godzinę, ale dolicz czas dojazdu i powrotu. Razem to trzy godziny!
  4. Sprawdź dokładnie ile kosztują i czy można zapłacić mniej, jeżeli dziecko było nieobecne z powodu choroby!

Nie jestem przeciwniczką zajęć dodatkowych, ale myślę, ze potrzebny jest tu zdrowy rozsądek. dzieci bardziej potrzebują rodziców niż zajęć dodatkowych, nawet jeżeli jest to czasem posiedzenie w tym samym pokoju:)

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.