Balkonowe chwasty, smakołyki i ogródek

Całe szczęście jeszcze jest ciepło i nasz balkon wciąż może przez większość czasu służyć nam za ogród. Nie tylko do siedzenia ale i do żywienia. Wiem co jem nabiera zupełnie owego wymiaru. Sałatki z ziołami, natkami, sałatami i innymi zielonymi dodatkami. Wysiała nam się nawet pokrzywa. hoduję ją na jajecznicę:) Oczywiście po wcześniejszym sparzeniu wrzątkiem. Cenne składniki, między innymi żelazo, to zbyt łakomy kąsek, żeby potraktować tę samosiejkę jako chwast! Nie jedliście nigdy pokrzywy? Koniecznie to zmieńcie i spróbujcie. Herbatki z suszonej pokrzywy są bardzo dobre, ale nie zawierają tyle aktywnych składników co świeża roślina- oczywiście sparzona.

W zeszłym roku bawiliśmy się uprawą pomidorków, możecie przeczytać o tym klikając tutaj

O ogrodach można by pisać mnóstwo, podobnie o genialnych blogerach, którzy zmieniają swoje minimalne przestrzenie w istną dżunglę. Aż w taką skrajność nie popadam, chociaż chętnie bym taką dżunglę u siebie stworzyła. Gorzej z jej utrzymaniem. Nie byłoby tyle czasu i pewnie chęci. na razie zadowala mnie funkcja rekreacyjno użytkowa.

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.