Zwierzęta z całego świata w jednym miejscu, czyli po co chodzić do ZOO?

Jak już wcześniej pisałam to nasze ulubione miejsce. Mamy to szczęście, że w Poznaniu mamy aż dwa, jedno Nowe- duże Zoo i stare, małe. Zarówno jedno jak i drugie jest przez nas, i nie tylko, chętnie odwiedzane.

Przede wszystkim uwielbiamy dosyć duży teren, który nadaje się na spacer. Zwierzęta są od siebie trochę oddalone ale dzięki temu ich wybiegi są większe i mają więcej swobody. najsłynniejsza jest Słoniarnia i Afrykańska Wioska. dzięki umiejscowieniu na wzgórzu można z niej obserwować rozległe wybiegi zwierząt i naprawdę ładny widok. Poza tym jest miejsce, gdzie można usiąść, zjeść, odpocząć. Sama Słoniarnia jest naprawdę piękna. Z kilkoma tarasami do obserwacji oraz możliwością wejścia do wybiegu wewnętrznego. Dobre zwłaszcza, kiedy robi się zimno. Poza tym odbywają się tam także zajęcia dla szkół! taką lekcję można wcześniej zamówić. Dzieci poznają wybrane zwierzęta, rozmawiają z pracownikiem a następnie zwiedzają całą ZOO. Braliśmy już w tym udział, więc naprawdę jest to godne polecenia.

Poza tym na terenie Zoo znajduje się wiele miejsc, przystanków, gdzie można odpocząć, coś zjeść, skorzystać z toalety. To naprawdę ważne, gdy wyruszasz na zwiedzanie z dziećmi. Tym razem skupiam się na wiosce Afrykańskiej i słoniach, ponieważ każde nasze wyjście skupiamy wokół czegoś innego. Dzięki temu mój syn jest bardziej zainteresowany całą wyprawą.

 

Polecam także przejazd kolejką, porusza się po całym Zoo i jest zupełnie darmowa. My zawsze staramy się upolować tygrysa.

Wiele razy nam się    to nie udawało, zawsze się ukrył w gęstwinie albo spał, tym razem pokazał się w pełnej krasie.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.