Azyl- śmierć, życie, strach i nadzieja na terenie warszawskiego Zoo

Wiem, że film już dawno był w kinach i pewnie wiekszosć z Was go widziała, ja jednak miałam tę przyjemność dopiero wczoraj wieczorem. Zwłaszcza, ze to o naszym, polskim „zapleczu”. Piękna opowieść o prawdzie, prawdziwych ludziach i heroizmie.

„Azyl” yo o powieść o małżeństwie Żabińskich, którzy przed wojną prowadzili w Warszawie ZOO. gdy wybucha wojna, część zwierząt zostaje zabita, część rozkradziona do niemieckich ogrodów zoologicznych. Małżeństwo traci swój środek utrzymania. Jan Żabiński decyduje się na ryzykowne „ludzkie zoo”, jak nazwała to w jednej ze scen Antonina. W swojej willi ukrywają Żydów, pomagają im uciekać. Praktycznie tuż pod nosem Niemców, którzy codziennie są obecni na ich posiadłości.

Tak naprawdę film jest opowieścią o kobiecie, o Antoninie (Puni) Żabińskiej, która miał genialne podejście do zwierząt. Była niezwykłą osobą. Scenariusz powstał na kanwie jej pamiętników. Chociaż historia przeważnie milczy na temat kobiet, w większości przypadków laury zawsze należą do mężczyzn, to za każdym z nich stoi zawsze jakaś kobieta.  Doktor Jan Żabiński, mąż Antoniny chociaż ogólnie bardziej znany, odznaczany i wspominany schodzi tutaj na drugi plan. Poznajemy historię bardziej z perspektywy pani Żabińskiej, tego co przezywała, tego jak widziała całą sytuację.

Sceny niezwykłe, a tym bardziej prawdziwe, może dlatego ten film tak się przeżywa. Ciągle ma się świadomość, ze to stało się naprawdę, że tak właśnie było, ze nie jest to wyobraźnia scenarzysty a Ci ludzie istnieli, żyli, czuli, cierpieli naprawdę. To Antonina poprosiła męża, aby pomóc ich przyjaciółce Magdzie. Zaczyna ją ukrywać na poddaszu. Potem przychodzi pomysł na pomaganie innym uciekinierom z getta, na wywożenie i ukrywanie Żydów. Jedna z moich ulubionych scen, to wtedy, gdy Janowi Żabińskiemu udaje się uratować ich przyjaciela Maurycego, Żydowskiego lekarza. Siedzi już w ich salonie a Żabińska zaczyna grać na fortepianie. Maurycy stwierdza: „Czy wy wiecie jak narażacie się, kiedy macie w domu już drugiego Żyda?” Wtedy wchodzą wszystkie osoby, które się ukrywały w piwnicy. Bowiem, kiedy było bezpiecznie, sygnałem było granie przez panią Żabińską o północy na fortepianie. Gdy zagrała w dzień oznaczało to niebezpieczeństwo. Jakże wzruszony i zdziwiony był Maurycy, gdy zobaczył jak bardzo narażali się jego przyjaciele.

Antonina, matka dwóch dzieci w czasach, o których można powiedzieć wszystko co najgorsze. Wierna temu, co powinno się zrobić, co człowiek powinien zrobić.

Jeszcze jedna postać, która stała się naszym ulubieńcem, postać, która robi wrażenie, chociaż niemal w filmie nic nie mówi, a odgrywa niebywała rolę w całej historii. Jerzyk, pracownik i przyjaciel, który od początku, przez całą wojnę i po niej jest w Zoo, pomaga Żabińskim, pomaga Zoo. Postać lojalna i niezwykła o której naprawdę warto wspomnieć.

Film naprawdę warto zobaczyć i chociaż nienawidzę filmów o wojnie, to ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Polecam jak najbardziej, na pewno nie pozostaniecie obojętni wobec historii i ludzi tam pokazanych.

comments powered by HyperComments
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!