Polakowi zawsze źle, albo za zimno albo za gorąco!

Jak to jest, ze my, Polacy nie potrafimy się cieszyć? Czy to wina braku witaminy D i diety? Czy to tylko nasz sposób myślenia, który koniecznie trzeba zmienić. Naprawdę dużo narzekamy, naprawdę sporo w nas wszystkich negatywów. A jeśli ktoś wyłamie się z tego schematu zaraz jest z nm coś nie tak. Dlaczego? Bo zwyczajnie cieszy się.

Na szczęście stopniowo się to zmienia, może pod wpływem endorfin spowodowanych większą dawką ruchu czy „sztucznej” D w kropelkach. Może rzeczywiście potrzeba nam zewnętrznej stymulacji do bycia radosnym!

Widzę to wyraźnie na przykładzie wyjazdu nad polskie morze. Każdy wie, że „taki mamy klimat” i że przewidzieć pogodę to naprawdę, nawet amerykańscy naukowcy w swym geniuszu nie są w stanie ale aż tak narzekać? No przepraszam bardzo! Świeci słońce? Źle, pada deszcz, „Dlaczego tak zimno?”

Mnie też się zdarza pomarudzić, ale nie pozwalam sobie na to, bo moje kochane starsze dziecko od razu to podłapuje. I zaraz „a tego nie, a tamto be”. Na całe szczęście woda i piach to jest to co mojemu dziecku wystarcza do szczęścia. Dwie godziny ganiania po brzegu z wodą w tę i z powrotem. Bez ani jednego „nie mam siły” czy „nudzi mi się”. Później budowanie basenu wodnego przy brzegu kolejna godzina. szał, zabawa a muszę przyznać, że do upału było daleko! Ale możliwość beztroskiego biegania prawie nago i zabawa w piachu i wodzie to jest coś, co chyba wszystkie pięciolatki uwielbiają. Sama wciągnęłam się w budowę wodnego basenu- zamiast narzekać na zimny wiatr lepiej wziąć się do roboty! A basen wyszedł pierwsza klasa! Aż szkoda było z plaży wracać!

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.