Chcę zatrzymać czas!

Jakiś czas temu, stałam z młodszym synkiem na rękach. Tuliłam go do siebie. „Synek mamusi”- usłyszałam od znajomego. Pewnie, ze mamusi i tatusia też. „Już niedługo dorośnie, wreszcie” dodał. Na co odparłam, że dla mnie zawsze mógłby być taki maleńki. Znajomy był w szoku, jak tak w ogóle można mówić? Ale dla mnie obaj moi synkowie mogli by zawsze pozostać moimi, małymi synkami (chociaż starszy od razu stwierdzi, ze jest już duży). Co poradzę na to, że chciałabym ich mieć zawsze przy sobie, moich synków.

Nie jest mamusia nadopiekuńczą i staram się nie „ulizywać” swoich dzieci. Nie przylizuję rozczochranych włosów, nie rozpaczam nad każdym „Bam” na podłodze i daleka jestem od tekstów „nie biegaj bo się pobrudzisz.” Ale jestem na każde Mamoooo, przytulam, wstaje w nocy (nie tylko do młodszego) i nawet o trzeciej rano potrafię iść do pokoju starszego syna, żeby mu tę kołdrę poprawić.

I tak staram się wyryć we własnej pamięci te wszystkie śmiechy, wygłupy, te spokojne buzie kiedy śpią, wszystkie mamusiu, wszystkie całusy a nawet wszystkie przepychanki i złości. Każdą chwilę chcę ocalić od zapomnienia i pewnie dlatego tyle zdjęć cykam. Ciągle i wszędzie. Pewnie dlatego mamuśki zapełniamy telefony zdjęciami, komputery filmikami i gigabajtami zdjęć. Chcemy nawet podświadomie, zatrzymać te cudne chwile przy nas. I chociaż czasami mamy dość pewnych elementów przejściowych jak: „kiedy nauczy się sam chodzić”, „kiedy nauczy się bez pieluszki” itp to tak naprawdę uśmiechamy się rozczulone do naszych „małych dzieci”, chociaż stopniowo staja się coraz większe.

I jest tak, ze często chciałabym zatrzymać czas. Nawet jak się denerwuję, nawet jak padam na twarz to wiem, ze tego już nie da się powtórzyć. Nie cofnę czasu, nie zatrzymam. Więc gdy znowu idę na spacer zamiast zadzwonić, kiedy czytam bajkę zamiast odpisać na smsa, wybaczcie, ale cały świat może poczekać, moje dzieci nie.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.