Kiedy się jest gotowym na dziecko? 10 rzeczy, o których nikt Wam nie powie!

Jedni mają dzieci przed ślubem, inni bez ślubu, jedni mają dzieci już w okresie studiów, inni po studiach a jeszcze inni nie idą na studia z powodu dzieci. Są także tacy, którzy maja dzieci, gdy czują, że ich finanse osiągnęły odpowiedni pułap. Jedni chcą najpierw robić karierę, inni się tym nie przejmują. Każdy ma inną wizję na to, kiedy powinien zostać rodzicem. Ale jedno słowo pojawia się zawsze „być gotowym”. Mama znajomego, sporo lat po ślubie, który przez wiele lat powtarzał, ze nie jest gotowy na dziecko. Jeszcze nie teraz. „Nie jestem gotowy”- mówił przekraczając 40 lat. Może nie był?

Znam ludzi kompletnie nie gotowych na pojawienie się małego człowieka w ich życiu, całkowicie zaskoczonych nową, nieplanowaną sytuacją. I co? Są wspaniałymi rodzicami! Pojęcie gotowości to moim zdaniem mit, wymówka. Oczywiście fajnie, kiedy ma się prace, mieszkanie własne, najlepiej dom z ogrodem i dobre rokowania na przyszłość. Super. Pochwalam odpowiedzialność, mądrość i przygotowanie. Ale nie zawsze tak się da i wiele ludzi w naszym kraju tak NIE MA! Czy przez to nie powinni mieć dzieci? Robią wszystko, co w ich mocy, by dzieci otrzymały jak najlepsze wychowanie i edukację! Są wspaniałymi rodzicami. Ale ich gotowości do posiadania dziecka nie określa ani status finansowy ani zdanie innych.

Gotowy, to decyzja, że chcę być dla tego maleństwa całym światem i o nie się troszczyć. Gotowość to nie sprzyjające okoliczności ale decyzja! I przy okazji, podaję kilka rzeczy, które musicie przyjąć w pakiecie, a o których nikt Wam nie powie!

Gotowość na dziecko to, bycie gotowym na:

  1. Opiekę 24 godziny na dobę nad maluszkiem, gdy pojawia się w domu.
  2. Babranie się w kupie, przynajmniej raz dziennie.
  3. Wstawanie w nocy na każde AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! nawet milion razy.
  4. Odwoływanie zaplanowanych spotkań z powodu: ospy, gorączki, grypy, przeziębienia, jelitówki, anginy i co tam jeszcze licho z przedszkola przyniosło!
  5. Zatrzymywanie auta w najmniej dozwolonym miejscu, dziwnym miejscu czy nie wiem gdzie, bo dziecko chce SIKU TERAZ!
  6. Płacz, histerię, rozpacz, mega krzyki, od których pękają bębenki bo …. nie wiadomo o co chodzi!
  7. Paniczne przeszukiwanie trawników, samochodu, domu itp bo…. zginął smoczek, butelka, ukochany misiu (wybierz właściwe z wymienionych).
  8. Oplucie lekarstwem, które właśnie wpakowaliście do buzi, obiadem, który nie smakuje, soczkiem, nie tym co chciało dziecko, zdrowym obiadkiem eko, za który zapłaciliście majątek.
  9. Zniszczenie ukochanego telefonu, który ” jakoś spadł”, telewizora, który „był za blisko”, filtra do wody „bo jest za ciężki i sam się roztrzaskał”, białych ścian, ” bo nie miały napisów ostrzeżeniowych”.
  10. Nowe pozycje łóżkowe: TY, Dziecko i małżonek, przy czym nie koniecznie dla was będzie miejsce!

To tyle w sprawie gotowości:) trochę prawdy nie zaszkodzi.

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.