Sterroryzowana we własnym domu! Kwarantanny dzień trzeci.

Dziennik domowo pokładowy, kwarantanny dzień trzeci. Zarażony się nudzi wiec trzeba wymyślić coś, żeby go zająć. W końcu zajęte rączki się nie drapią! Ale co zabawa to powtarza się ta sama sytuacja!  jestem dyskryminowana we własnym domu! To już przechodzi wszelkie dopuszczalne normy, czuję się szowinistycznie sterroryzowana! Co to będzie jak młodszy zacznie mówić? O co chodzi? Żadne z Was by na to nie wpadło!

Malujemy jak zwykle, malowania i rysowania u nas sporo. Siedzimy, syn po jednej stronie mapy skarbów ja po drugiej. Gadu, gady, malujemy. Gdy nagle spokój przerywa krzyk:

– Co robisz? Nie wolno!- patrzę zdziwiona gdy dziecko wyrywa mi kredkę z ręki.

-Co Ty wyprawiasz? – zabieram kredkę.  Starszy syn jest naprawdę oburzony.

– Przecież to jest różowa!!!!!!!!!

– No i?

– Nie możesz malować różową!

– Bo?

– Bo jest różowa! Dla dziewczyn!

– Ale ja jestem dziewczyną!

– Ale na moim rysunku nie może nic być różowe! – mały zabiera wszystkie różowe kredki i wynosi z pokoju! Patrzę z prośbą o pomoc do męża.

– No, co, ma rację, widziałaś różowych piratów?

 

Wczoraj zabawa guzikami! Rozdzielamy według kolorów. Zabawa edukacyjna i lubiana, do tej pory!

– Nie mogę segregować guzików.

– Dlaczego?

– Bo tu są różowe. Kto produkuje różowe guziki? Zwariowali?- dziecko załamuje ręce.

W końcu ja wybieram różowe guziki a on wszystkie pozostałe kolory! Całe szczęście, że pozwolił mi te różowe zbierać. I o co w ogóle z tym różowym kolorem chodzi? Może rzeczywiście moje dziecko ma dość różowego. W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale większość ubranek dla dziewczynek to różowy. Wszystkie koleżanki z przedszkola ubrane na różowo! To musi męczyć, ale z tego co wiem, różowy nie jest dominującym elementem ubioru wszystkich koleżanek mojego dziecka! Może zwyczajnie zaczyna się okres, kiedy chce wyraźnie podkreślić, że jest chłopcem! Że jest część tylko dla chłopców i tylko dla dziewczynek. Dla mnie nie ma sztywnych podziałów co jest dla dziewczynek a co dla chłopców, nie ma zabawek tylko dla dziewczyn lub tylko dla chłopców. Moje dziecko samo nagle zaczyna takie podziały wyznaczać. Ciekawe…

Sama mam kilka perfidnie różowych rzeczy, chociaż dawno ich nie nosiłam. Dlaczego ten różowy niektórych tak drażni? Za jaskrawy, za infantylny? Kiedyś drażnił kolor czerwony. Jak można było założyć coś o barwie czerwonej!!!! To zwyczajnie przyzwoitym ludziom do głowy by nie przyszło. Teraz nikt już takich cyrków nie odstawia.Dożyliśmy czasów kiedy kolory są równe! Zresztą chyba nie wszędzie, ale przynajmniej ogólnie rzecz biorąc w naszym kraju panuje kolorystyczna swoboda. Cóż w moim domu na razie różowy zostaje na cenzurowanym.

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.