Kwarantanna dzień drugi. Czyli co nam dziecko z przedszkola przyniosło!

Dziennik pokładowy, popołudnie 2017, kwiecień,  trwa kwarantanny dzień drugi. Na razie nie wstrzymano dostaw żywności! Tak powinny zaczynać się wszystkie wpisy teraz.

Spotkania poumawiane, weekend zaplanowany, wszystko niemal dopięte na ostatni guzik i właśnie, guzik z tego wszystkiego. Najpierw wysoka temperatura, wieczorem pierwsze, czerwone plamki a potem coraz więcej i więcej i mamy- prezent z przedszkola- ospa wietrzna. Kto by się nie cieszył z takiego prezentu, jego mać!

I tutaj kilka słów do rodzica, który nie zawiadomił przedszkola, a jego dziecko zarażało inne! Pogięło cię człowieku? Ok, nie wiedziałeś na początku ale potem, po kilku dniach, kiedy twoje dziecko wysypało od stóp do głów już wiedziałeś, że to cholerna ospa! Ale nie, choroba minęła i nawet nie pisnąłeś słówka, że dziecko na ospę chore było. A jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, dzieci chorowały w przedszkolu i nie było ich po dwa czy trzy tygodnie. Żadnej informacji o ospie! Czego się wstydziłeś? Że co, że powiedzą, że masz brudno w domu? Ospa to choroba WIRUSOWA! Przenoszona drogą kropelkową jak np. grypa!  A dzięki twojemu tchórzostwu i olewactwu nasze dziecko jest chore! A w domu mamy niemowlę, które prawdopodobnie też się zarazi! Bo ciężko było powiedzieć: „proszę pani, moje dziecko miało ospę!” Co na czarną listę Cię wpiszą? z przedszkola wyrzucą? Wyzdrowiało i bawi się z innymi! Wiem, że nie ma obowiązku zgłaszania tego faktu, ale trochę przyzwoitości, ludzie! Inni też maja w domu maluszki!

W zeszłym roku nie posłaliśmy w sezonie ospy starszego do przedszkola. Młodszy miał dopiero miesiąc. Nie chcieliśmy ryzykować. I było ok. Nic nie przyniósł, Panie karteczkę wywiesiły, że pojawiła się ospa. A teraz? Kij Ci w oko! Niech Ci mrówki obiad zeżrą.

Ale do rzeczy, skąd ta kwarantanna?

Ospa to choroba zakaźna, wirusowa, przenoszona drogą kropelkową. Czas wylęgania tego paskudztwa to od dwóch do trzech tygodni. Czyli nie ma czegoś takiego, że dziecko wczoraj było na placu zabaw a dziś ma ospę. Zaraziło się przynajmniej dwa tygodnie wcześniej! Stąd też na 100% wiem, że do zarażenia doszło w przedszkolu! Początkowe objawy przypominają przeziębienie. Ból gardła, głowy, osłabienie i gorączka! Dopiero potem, sprawa wychodzi na jaw wraz z czerwonymi krostkami. Pojawiają się one najpierw tam, gdzie jest ciepło, czyli na brzuchu, za uszami, pod pachami.  Znajduje się w nich płyn i są rodzajem pęcherzyków. Nie wolno tego drapać, chociaż boli i swędzi. Z każdą godziną przybywa ich coraz więcej. Pojawiają się także w jamie ustnej i gardle, powodując ból gardła. Następnie zamieniają się w strupki, znikają i koniec. Cały przebieg choroby trwa od 2 do 3 tygodni. Niby takie niegroźne? Ospa to masakra!

Już tak trochę mniej emocjonalnie, kilka informacji o ospie już wyżej wymieniłam. Moja wiedza dotąd ograniczała się do wspomnień, kiedy ja i moje rodzeństwo przechodziliśmy wspólnie przez to choróbsko. I o ironio losu! Przechodziliśmy, bo moja najmłodsza siostra przywlekła to świństwo właśnie z przedszkola. Jakom, że najstarsza byłam, najgorzej to wszystko przechodziłam. Wciąż w moich wspomnieniach jasno i wyraźnie widzę biała maź, którą cierpliwie pokrywałam zmiany. Moi bracia tyle cierpliwości nie mieli i smarowali się hurtowo i całopowierzchniowo!

Dziś już jest trochę inaczej i oto kilka ciekawych rzeczy, o których do tej pory nie wiedziałam.

Dzieci mogą się kąpać!

Pamiętam, że lekarz kazał nam szybko zmywać gąbką biała maź, i to delikatnie, a nie wolno było się kąpać. To nie prawda. Można brać prysznic, nie za długi, ale można. Należy wtedy osuszać skórę dziecka ręcznikiem, nie pocierać zmian.

Trzeba smarować lekami- maziami, żeby się szybciej goiło!

Jakież było moje zdziwienie, kiedy lekarz oświadczył, że zmiany należy psikać preparatem odkażającym, dostępnym bez recepty. Należy odkażać a nie zasmarowywać. Bo te wszystkie mazidła może i wysuszają ale podobno powodują powstanie czopów w skórze. Białe mazidła to podobno przeżytek.

Rękawiczki na noc!

Podobno zakładanie rękawiczek na noc dzieciom miało zapobiegać przed drapaniem się przez sen. Na logikę biorąc, w rękawiczce tez się można podrapać. Kolejny mit obalony.

Ospa to nie przelewki. Istnieje cała mas powikłań. Nie ma co ryzykować. Prawdą jest, że przechorowując ją mamy odporność na całe życie, ale jestem największą przeciwniczką ospa party! I moi drodzy, u mnie kwarantanna, nie mam zamiaru nikogo zarażać! Imprezy nie będzie!

Jeżeli zauważyliście podobne objawy, koniecznie skonsultujecie się ze swoim pediatrą! To choroba zakaźna, trzeba wykluczyć inne podobne choroby i zniwelować możliwość powikłań!

Poza tym czekamy na razie co z młodszym dzieckiem. Jest jeszcze mały a wiadomo, najmłodsi i najstarsi ospę przechodzą najtrudniej. Zwłaszcza niemowlęta- i tu ukłon w stronę rodzica, który sprawę ukrywał! Nie cię…

Dzisiaj można zaszczepić dziecko przeciwko ospie. Szczepionka nie daje 100 % gwarancji, że dziecko nie zachoruje ale zmniejsza znacznie tę możliwość. Są pewne przeciwwskazania co do szczepionki. My jesteśmy w tej grupie i dlatego po konsultacjach z lekarzem tej szczepionki nie zastosowaliśmy.

A tak z ciekawości, przechodziliście w dzieciństwie ospę? Co wam najbardziej utkwiło w pamięci? Jakie metody leczenia na Was stosowano?

 

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

1 Trackback / Pingback

  1. Ospy ciąg dalszy, czyli kiedy zaraziło się niemowlę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.