Balkon, odkrywanie świata! Top 10 najlepszych roślin na balkon!

Nasz maluszek zaczął interesować się tym, co jest za ścianami naszego domu, tym, co dzieje się za oknem. Oprócz wyglądania ze mną przez szybę uwielbia wyglądać sam na to co dzieje się na balkonie. Od około dwóch miesięcy interesuje się wszystkim, co go otacza. Obserwuje to co jest dookoła wózka, mijane sklepy, ludzi, ulice. Zaczyna rozumieć, że jest jakieś zewnętrze. Że ludzie nie pojawiają się i nie znikają w nicości, gdy ich nie widzi.

Jego wielki świat, to jest to, co widzi poza oknem. Tam gdzieś pada deszcz, wiatr porusza gałęziami drzew, które niemal zaglądają do wnętrza naszego balkonu. Jak wcześniej mogliście przeczytać jesteśmy miłośnikami natury i nasz balkon zawsze jest pełen eksperymentów z roślinami. Czasem ich więcej niż na zewnątrz. Już planujemy jak stojące w tej chwili rośliny będą rozplanowane na tej niewielkiej przestrzeni. Ma być zielono, kolorowo, ciekawie i użytkowo. Ma to być miejsce do zabawy. Chociaż lubię piesze wycieczki i spacery (na razie nie mogę ich sobie wyobrazić leżąc z wyżej uniesioną prawą nogą) to lubię też chwile relaksu w zaciszu domowym.

Oprócz zabaw kreatywnych z dziećmi, nauki, stymulacji ja też potrzebuję czasu dla siebie! Ale doba ma tylko 24 godziny, dlatego balkon zaspokaja kilka rzeczy na raz. Daje możliwość dłuższej zabawy dla dzieci, praktycznie w domu- jest to przedłużenie domu- i czas, kiedy mogę na chwilę odsapnąć.

Nie potrzebna jest duża przestrzeń, żeby móc zasadzić rośliny. Dużo im nie potrzeba. Za to kontakt z ziemią, roślinami to nauka i zabawa w jednym! Jeszcze późną jesienią zbieraliśmy pomidorki, możecie zobaczyć to tutaj

Może kiedyś będziemy mieli wielki ogród na nasze eksperymenty i szaleństwa ogrodnicze. Na razie wykorzystujemy tyle, ile się da. Powiem szczerze, że jest kilka roślin, które wydają mi się obowiązkowe na balkonie! Moje dzieci wychowały się wśród tych rośli, więc nie są dla nich jakąś nowością.

Pomidorki z zeszłego roku!

Top 5 naszych ulubionych roślin na balkonie:

  1. Truskawki i poziomki! To naprawdę rewelacyjna rzecz. Pięknie się rozwijają, kwitną i owocują! Dzieci co jakiś czas zaglądają czy nie ma już owoców i chętnie je zbierają! Doskonale nadają się do doniczek!
  2. Avocado! Na razie stoi na parapecie okna. Ale w zeszłym roku mieliśmy ich kilka, wszystkie wyhodowane z pestki w domu!
  3. Maciejka- nie wygląda pięknie, prezentuje się skromnie ale jej zapach wieczorem, gdy zachodzi słońce po prostu oczarowuje. To wspomnienie dzieciństwa, uwielbiam.
  4. Goździki ogrodowe. Nie zajmują wiele miejsce a cudownie pachną! Zaczynają kwitnąć wczesną wiosną a kończą późną jesienią, kiedy są już mrozy! Zapach jest cudny. nie wiem dlaczego większość ludzi kojarzy te kwiaty z czymś negatywnym. np. Okresem komunizmu. Goździk nie jest polityczny, nie opowiada się po żadnej z ideologii, rośnie spokojnie na balkonie!
  5. Surfinie, naprawdę cudne kwiaty o kolorowych, dużych kielichach. Po co mi? Bo są śliczne!
  6.  Rosiczka! Kwiatek, z którym musiałam się zaprzyjaźnić a teraz bez niej nie wyobrażam sobie okresu letniego. Działa lepiej niż wszystkie łapki i pułapki na muchy, nie śmierdzi, po prostu sobie rośnie! Sadzonki rosiczek u nas tym razem porozsadzane na kilku doniczkach. Tym razem musimy ogarnąć rodzinne zamówienia- inni przekonali się za naszym przykładem do tej niepozornej roślinki.
  7. Pomidory. Jest ich cała masa odmian. Genialnie nadają się do doniczki. Mieliśmy ich naprawdę dużo. W tym roku ograniczamy je, ze względu na potrzebę zwiększenia powierzchni do zabawy. Ale z dwa krzaczki, czemu nie? Zebraliśmy ich więcej niż sąsiadka na działce!
  8. Zioła. To jest to co, przydaje mi się bardzo i sprawia, ze balkon jest użytkowy. Brakuje czegoś do sałatki? Wystarczy, że skoczę na balkon i już mam: pietruszkę, bazylię, rozmaryn i miętę.
  9. Begonie. Bardzo ładne kwiaty, niedoceniane. Wymagają mało uwagi a kwitną bardzo długo! A na tym mi zależy, mieć kwiaty, a nie przekwitłe miejsca!
  10. Zielony groszek. Dlaczego? Pnie się w górę, więc nie potrzebuje dużo miejsca. I jest pyszny! Świeże strąki nadają się do zjedzenia w całości! Groszek pachnący także ładnie się pnie, ale nie da się go spałaszować.

Macie jakieś ulubione rośliny na balkon, które odmieniają Wasze miejsce? Tym razem jeszcze sami decydujemy w większości, co tam rośnie ale starszy syn ma już swoje miejsce na własne roślinki. Poza tym uczestniczy we wszystkich pracach ogrodniczych. „Truskawki będą?” To na razie jedyna roślina, która go interesuje na balkon!

Staramy się dobierać rośliny, które nie są trujące i egzotycznie piękne. Jadalne w zasięgu ręki dzieci, reszta daleko od nich:)

 

 

 

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.