Niedziela w Starym Zoo czyli wizyta w Gabinecie Gadów

SONY DSC

Gadziarnia, czyli przez nas po domowemu nazywany Gabinet Gadów, to genialny pomysł na wyjście z dzieciakami, nawet gdy pogoda nie jest najlepsza. Dzięki zajęciom Pathfinders Zuchy, mogliśmy dzisiaj odwiedzić to wspaniałe miejsce! Trafiliśmy także na spotkanie oko w oko, raczej skóra i ręka,  z wężem i gekonem. Może następnym razem uda nam się trafić na karmienie lemurów. Tym razem skupiliśmy się na gadach i płazach:)

Taki spacer w ciepełku okazał się frajdą dla wszystkich dzieci. Na szczęście mieliśmy wózek więc kurtki powędrowały do kosza pod spacerówkę. Młodszy zasnął i nie przeszkadzały mu piski zachwyconych przedszkolaków dookoła. A trzeba przyznać, że ekspozycje robią naprawdę spore wrażenie. Są ładnie przygotowane, zwierzęta mają urozmaicone wybiegi, legowiska, są odpowiednio rozmieszczone i łatwo do nich zaglądać. Są również dobrze zabezpieczone! A to przecież równie ważne jak wygląd i estetyka.

Takie miejsce to wspaniała lekcja przyrody! Żadne filmy i książki nie zastąpią oglądania na żywo zwierząt. Można się przybliżyć, przyjrzeć, pogapić, podglądać, jak się zachowują róże zwierzęta.

Dzieci mogły pogłaskać jaszczurkę i węża! Dla przedszkolaków to był nie lada wyczyn! I wrażenia na pewno pozostaną na długo ( ja będę słuchać tej opowieści codziennie przez najbliższy tydzień).

Dlaczego warto wybrać się do Pawilonu Gadów w Starym Zoo?

  • To spotkanie z naturą żywą, prawdziwą i w miarę naturalnym wydaniu (wybiegi czy ekspozycje starają się przybliżyć naturalne środowisko zwierząt, są dobrze rozmieszczone, można wszędzie zajrzeć a duże szklane witryny pozwalają na oglądanie bez strachu)
  • Dzieci mogą poznawać różne gatunki gadów i płazów ( Warto wcześniej poczytać o zwierzętach, polecamy „Opowiem Ci mamo Co robią żaby)
  • Jest tam cieplutko, dlatego zarówno zimą, wczesną wiosną lub jesienią jest to idealne miejsce do nawet długiego zwiedzania)
  • Gadziarnia nadaje się do zwiedzania zarówno przez dwulatki jak i nastolatki, dla każdego będzie to inny odbiór a jednak niezapomniany
  • Swobodnie można wszędzie poruszać się z wózkiem! Dodatkowo jest sporo krzesełek, ławeczek, gdzie można usiąść i odpocząć

Co robić z dwulatkiem lub trzylatkiem w Gadziarni?

Zwiedzać:) Ale przede wszystkim pamiętać, że nie ma co na siłę pchać dziecka do szyby z wężem! Bez przesady. Dziecko ma mieć miłe wspomnienia a nie koszmary w nocy, bo rodzić omal nie wrzucił dziecka na wybiega żarłocznej bestii. Na szczęście w Gadziarni wszystkie gabloty są oszklone pod sufit i nie ma szans, żeby się tam dostać! Kiedy nasz starszy synek miał trzy latka odwiedziliśmy to miejsce zimą i było równie interesujące. Opowiadajmy o tym co znajduje się w gablocie i pozwólmy dzieciom odnajdywać zwierzaki wśród gąszczu roślin i gałęzi. Uczmy ich jak należy się zachowywać w takim miejscu! Drodzy rodzice! Nie pukamy w szklane gabloty! Nie stukamy a tym bardziej nie uderzamy!

Co robić w Gadziarni z przedszkolakami?

Można wcześniej przygotować listę zwierząt, które będziecie razem odnajdywać podczas zwiedzania. Taka listę obrazkową miała nasza drużyna Zuchów. dzieci przeszukiwały z ekscytacją dokładnie każdą ekspozycję, czy gdzieś wśród liści nie ukrył się jakiś gad. poza tym słuchać co opowiadają dzieci, czytać im uważnie, co znajduje się w każdej gablocie! Dzieci naprawdę są bardzo ciekawe, co tam sobie pełza i biega.

Nasz mały minus

Niestety spotkała nas niemiła niespodzianka. Niektóre ekspozycje były nieczynne. Rozumiemy, wymiana ekspozycji, czyszczenie.  Nie udało się odnaleźć wszystkich płazów. Ale dlaczego w takim razie musieliśmy zapłacić całość biletu (dorośli)? Gadziarnia, Pawilon Gadów jest odpłatna. Dorośli płacą 8 zł, dzieci od czterech lat ulgowy a maluchy do 4 lat wchodzą za darmo. Dlatego, jeżeli cała ekspozycja nie jest dostępna, cena także powinna się zmieniać. Ewaluować, dostosowując się do zwiedzających. To takie moje prywatne zdanie!

Na pewno wrócimy do Gadziarni. mamy kilka takich ulubionych miejsc i Stare Zoo do nich z pewnością należy!  Poza tym zaraz po zwiedzaniu Pawilonu udaliśmy się obowiązkowo na spacerek po innych, otwartych wybiegach gdzie czekały osiołki, kozy, króliki, kucyki czy świnki:) Z radością odwiedzamy takie miejsca w naszym mieście! Moim zdaniem, każdy powinien chociaż raz na miesiąc skorzystać z tego, co oferuje nam nasze miasto. Zwłaszcza, że zwiedzanie Starego Zoo jest całkowicie bezpłatne i wejście do pawilonów jest jedynie odpłatne.

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.