Nasze odkrycie: sok malinowy tradycyjnie wytwarzany

Uwielbiam zdrowe jedzenie i smaczne, regionalne produkty. Najbardziej lubię testować te bardzo naturalne o wyjątkowej, prostej recepturze bez chemii i sztucznych dodatków! „Takich już nie ma!” a nie prawda, jest ich coraz więcej. Niestety nie wszystko co nazywa się „Zdrowe”, takie właśnie jest.

Moja mama kupuje sok malinowy od plantatorki na Dolnym Śląsku w maleńkich buteleczkach, po 5 zł. Strasznie jej tego zazdrościłam. Nie ceny 5 zł za kilkanaście mililitrów, ale możliwości kupienia produktu regionalnego niedaleko domu. Tym razem my odkryliśmy zdrową perełkę. Ale o tym za chwilę.

Od niedawna można sprzedawać zdrowe produkty, ekologiczne z domowych przedsiębiorstw a właściwie, będąc dokładniejszym produkty regionalne. Na taki produkt regionalny właśnie trafiliśmy i nie mogę wyjść z podziwu, jakie to jest smaczne.

Przede wszystkim zbieram informacje o wszystkich naturalnych sposobach leczenia, podnoszenia odporności. Pewnie dlatego, że mój skrzat chodzi do przedszkola- zdaniem moim i pediatry, to jedyny powód dla którego w ogóle choruje. Całe szczęście, że najgorszy sezon chorobowy mamy jakoś za sobą. Do naszej domowej apteczki zapobiegającej chorobom dołączył pyszny eliksir- SOK MALINOWY. Soczek? Ale ściema. Ale sok, sokowi nie równy. ten, który kupił mój mąż musi zostać opisany, ponieważ nie da się go porównać z niczym innym.

Dosyć mam syropu glukozowo – fruktozowego z dodatkiem soku malinowego. Takiego badziewia jest pełno na półkach w każdym sklepie. Oprócz walorów smakowych, często nawet tego brak, nic nie ma takiego co mogłoby wspomóc nasze zdrowie a co dopiero odporność organizmu. A przecież zalet sok malinowy ma sporo.

Właściwości Syropu malinowego

Zawiera witaminy C, B oraz betakaroten. Działa napotnie oraz rozgrzewająco. Czyli idealny naturalny środek na okres przeziębień. Dodatkowo substancje pochodzenia roślinnego działają antyoksydacyjnie.

Jak powstaje taki sok?

Świeżo zebrane maliny (w Polsce  na terenach górskich) wsypuje się do pojemników i tego samego dnia zasypuje cukrem. Poddaje pasteryzacji w niskiej temperaturze i mamy syrop. Gotowe!

Dlaczego inni tak nie robią?

Koszt produkcji takiego soku jest o wiele wyższy! Dlatego w syropie malinowym prosto z marketu większość składników to WODA. jak powstaje taki typowy syrop ze sklepu? Woda, ulepszacze smaku i kilka procent prawdziwego soku malinowego. Chyba jasne, ze zdrowotnie on nie podziała!

Nasz syrop szybko zniknął. Od razu na pierwszy plan wychodzi specyficzny, intensywny smak malin. Słodycz oczywiście. Nic dziwnego. W końcu syrop tradycyjny ma tylko dwa składniki: owoce i cukier. Jest gęsty i lekko naturalnie mętny.

Mniam.

 

 

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.