Powrót z ferii. Czyli świat lego, basen, zaczarowana śnieżna kraina i najlepsze jedzenie na ziemi!

Trudno tak w jednym poście opisać ferie, jakie udało nam się spędzić w tym roku na Dolnym Śląsku. Było naprawdę super, ponieważ udało nam się korzystać z ostatnich chwil naprawdę bajecznej, cudownej zimy. Nie da się opisać wrażenia jakie robi park z drzewami całymi w bieli i jednocześnie słoneczny poranek. Nawet zdjęcia nie są w stanie oddać piękna i niesamowitości takiego widoku. Poza tym drobne igiełki sypały się na nas z tych białych zjawisk mieniąc się tęczowymi kolorami.  Chwilo trwaj!

WP_20170212_14_49_41_Pro WP_20170214_11_06_49_Pro WP_20170214_11_49_29_Pro WP_20170215_16_16_52_Pro WP_20170215_16_36_35_Pro WP_20170216_15_45_09_Pro

drzewo elfów

Poza sankami, spacerami, górkami i przepięknymi widokami mogliśmy jeździć na basen. naprawdę dawno nie pływałam! A zimą okazał się to doskonały pomysł. Zwłaszcza, ze nasze wielkopolskie ferie nie pokrywają się z tymi z Dolnego Śląska. Na basen namówił nas mój tata, który uwielbia sport. nie wyczynowy ale od zawsze taki dla utrzymania dobrego zdrowia i kondycji!

Spacery po rynku, zwiedzanie, odwiedziny w kinie oraz wyprawa do świata Lego w Tommys Toys to naprawdę wspomnienia, które do dziś oglądając zdjęcia przywołujemy z uśmiechem. Szkoda, że ferie to tylko dwa tygodnie. Gdybyśmy tylko mogli na pewno moglibyśmy je wydłużyć! odkryliśmy naprawdę sporo ciekawych miejsc i latem z pewnością będą jeszcze fajniejsze.Mamy zamiar chociaż cześć wakacji tam spędzić!

Muszę podkreślić jeszcze jedną kwestię. Zmieniliśmy powietrze na o wiele zdrowsze. Nie chorowaliśmy ani jednego dnia i dużo czasu mogliśmy spędzić na spacerach po rynku, parku, okolicach, sankach. Wózkiem przedzieraliśmy się po oblodzonych drogach a nie zawsze było to łatwe. Zwłaszcza gdy samemu ciężko utrzymać równowagę! Ze starszym synem wspinaliśmy się po górkach pokrytych śniegiem i zjeżdżaliśmy na sankach. Zresztą ciągnięcie sanek po takim lodzie to naprawdę lekkie zajęcie. Opowiadaliśmy legendy o Świdnicy a syn nawiązał nowe przyjaźnie!

Poza tym mieliśmy okazję spróbować cudownych potraw, pierwszy raz w życiu jedliśmy topinambur (słonecznik północy), dostaliśmy przetwory z dzikiej róży i pełno innych naturalnych, zdrowych i wzmacniających odporność specyfików. A to wszystko dzięki zdrowinacodzien.pl i najlepszej w świecie kuchni! Jedynej w swoim rodzaju, zdrowej i pełnej niespodzianek!

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.