Piraci atakują! Czyli poszukiwanie skarbu w domu lepsze niż przedszkole, balik karnawałowy i parę innych rzeczy.

Choroba nie wybiera, zwłaszcza jeżeli jedno z dzieci uczęszcza do przedszkola. Trafia mnie dosłownie, gdy puszczam zdrowe dziecko a jest z innymi, chorymi dziećmi na sali. Wraca chore, zaraża mnie i młodszego synka. Wkurzenie to naprawdę delikatne określenie tego, co naprawdę mam na myśli.  Zwłaszcza, że mniejszy żuczek przechodzi wszystko o wiele gorzej. Teraz ma już osiem miesięcy ale sam noska nie wydmucha a infekcje dłużej przechodzi.

WP_20170124_13_09_15_Pro WP_20170124_13_09_41_Pro

Koniec końców dom musiał zastąpić bal piratów i właśnie taki mieliśmy ostatnio. Mapa może nie jest genialna, ale za to skutecznie pomogła wypełniać zadania i zdobywać monety, którymi napełnialiśmy nasz kuferek skarbów- całkiem smacznych zresztą. Podróż była genialna. oprócz obowiązkowych punktów- zadań do wykonania jak: uśpienie potwora wspólnym czytaniem bajki, wieszanie prania, podróż statkiem po podłodze do kuchni na wielkiej poduszce odbyła się walka z wielkim wielorybem potworem! Po obiadku odbyło się spałaszowanie smacznego skarbu.

WP_20170124_12_45_40_Pro WP_20170124_12_57_49_Pro WP_20170124_13_09_51_Pro

Oczywiście wszyscy musieli wyglądać jak piraci. Zarówno najmłodszy jak i starszy syn, mnie nie pomijając. Przygoda jak się patrzy. pamiątka fantastyczne zdjęcia i przede wszystkim przednia zabawa. Pozostanie w domu wcale nie musi być nudne. Lista zadań zależy tylko od nas i od naszej wyobraźni, podobnie kwestia czasu jaki na to poświęcimy!

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.