Polowanie na…..czerwone truskawki

Odkąd mamy balkon od tego roku zmienił się w prawdziwy ogród. Zeszłego roku większość naszego zaangażowania poszła w remont, tym razem starczyło go na balkon. Dla naszego skrzata najważniejsze są donice z truskawkami i poziomkami. Na razie owocują nam truskawki zwisające. Kilka już zostalo pochłoniętych. Cóż, rzecz jasna ja i mąż zaledwie je spróbowaliśmy bo głownym degustatorem ekologicznych truskawek jest nasz syn. Wpakował sobie całą do buzi na raz niemal połykając. Następną chwycił w dwa paluszki i obejrzał ze wszystkich stron. Ugryzł, przeżuł, pociumkał, połknął.

-MMM- zamyślił się- dobre- oznajmił i resztę połknął RAZEM Z Zielonymi listeczkami ku naszemu zaskoczeniu? Przerażeniu?- Bardzo Dobre- stwierdził wracając do swojej zabawy autami!
My się chyba nie znamy na jedzeniu truskawek.
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.