Kroimy razem, czyli czyli prawie trzylatek w kuchni

To nie scena z horroru ale wspólne gotowanie. Jak widać przyrządy kuchenne mojego dziecka różnią się trochę od moich. Plastikowe noże i jedna zmaltretowana pieczarka to pół godzinne zmagania mojego dziecka w kuchni.Nie uniknęliśmy kwestii spornej, tzn, można pieczarkę kroić tylko na tacce a nie na podłodze a resztek nie wolno mamie dorzucać do zupy, ale daliśmy w sumie radę.

Czy łatwo gotować obiad, gdy dziecko kroi obok? Jasne, ze tak! jeżeli jest to pieczarka i plastikowy nóż, a my szykujemy coś i kroimy zaraz obok niego. Wszystkie pozostałe przypadki wydają mi się na razie nieosiągalne i kosmicznie dalekie. Ale skoro przez te pół godziny nie osiwiałam mając to dzikie stworzenie przy sobie w kuchni to moze i pójdziemy krok dalej, pokroimy pomidora?

Jak widać na powyższym zdjęciu, moje kochane dziecko kroi wszystko dookoła, nawet blat. Potrzebuje do tego dwóch noży, identycznie plastikowych ale o rożnych kolorach. Przecież, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, pomarańczowy kroi inaczej niż niebieski.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

3 Comments

  1. Edukacja żywieniowa jest bardzo ważna, więc warto angażować dzieci w pomoc 🙂 Kawałki są krzywe, większe, mniejsze, zgniecione, kuchnia ubrudzona? Nie ma znaczenia, wspólne gotowanie łączy rodzinę, ale rozwija malucha 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.