Wiosenne porządki z małym szkrabem

Rękawiczki pięć rozmiarów za duże, ale wszyscy muszą je mieć.
Kiedy opowiadałam o tym jednej z moich koleżanek, zawołała: „Jej, bo Twój synek taki grzeczny, możesz z nim takie rzeczy robić”. Zwyczajnie się roześmiałam. Kilka słów o tych zdjęciach i angażowaniu prawie trzylatka w sprzątanie postanowiłam napisać.
Nie ma opcji, porównanie dłoni, siły musi być.
Mój kochany maż angażuje małego przy sprzątaniu łazienki, ma takie same wrażenia jak ja. Po pierwsze najłatwiejsze prace, które zajmą szkraba na tyle długo,żebyśmy sami zdążyli posprzątać naszą część. U mnie mycie okien.  Mycie szyby milion razy, a co tam, dodatkowo przy tym: ” Tego nie ruszaj, myj tylko tutaj, zostaw podłogę, nie myj ściany, nie rozwijaj całego papieru, nie uciekaj ze ścierką, nie wyrzucaj za łóżko….” to zestaw tylko nielicznych nakazów, zakazów, próźb i gróźb na które musimy być gotowi mając ciekawskie dziecko!

Sprzątanie z małym szkrabem to tak naprawdę dwa razy więcej pracy, ale mały uczy się obowiązków. zaleta jeszcze jedna. Był tak zmęczony myciem tej jednej szyby cały czas, że usnął zaraz po zakończeniu przeze mnie pracy!

Psikadełko tylko z pomocą i pod kontrolą mamy

Jakie obowiązki przydzielacie maluchom? A może Waszym zdaniem taka forma zabawy i nauki to jeszcze za wcześnie?

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.