Ciekawe książeczki, które lubimy

Tu już jak widać całkiem ładny przegląd dziecięcej biblioteki naszego szkraba. Oczywiście nie jest to wszystko, co posiada nasza pociecha, ale jakby to ując, te są najbardziej molestowane. Zwłaszcza rozkładana wersja „Lokomotywy” Tuwima.  Pierwszą dostaliśmy od znajomych i jest cała poobgryzana i zmasakrowana. Była jak najbardziej poznawana organoleptycznie. Aktualna, pokazywana na zdjęciach, jest jeszcze w bardzo dobrym stanie. Małemu najbardziej podoba się rytmiczność czytanego tekstu i onomatopeje:) Czyli wszystkie wyrazy naśladujące dźwięki: buch, pach.

A to już hit sezonu, czyli wszystkie środki transportu. Nie wiem czy to jest książeczka edukacyjna, na pewno dla mnie, bo dla mnie wciąż auta dzielą się na osobowe, ciężarówki i tiry, a tu się okazuje, że moja systematyka była błędna. Książeczka rozpęknięta pośrodku, ze względu na częstość oglądania.

I tu książeczka, przy której moje kochane dziecko nareszcie powiedziało pies, kot, mysz. Książka przepięknie wydana i naprawdę odporna. Dosyć gruba, bo strony są kartonowe, ale za to wytrzymałe. Genialna pozycja, którą nabyliśmy dzięki cioci Irence.

Jakie są Wasze ulubione,odporne na dzieci książeczki?

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.