Pierwszą nauczycielką jest matka

Biorąc pod uwagę podział ról w szkolnym systemie to jeszcze psychologiem, wychowawcą, pedagogiem, pielęgniarką, przyjacielem, woźną, kucharką i sprzątaczką. Drogie mamy, jeszcze pamiętajcie, że jesteśmy wyspecjalizowaną nauczycielką od polskiego, matematyki, przyrody, angielskiego, muzyki, plastyki, wf-u czy historii. Pewnie coś po drodze pominęłam, ale co tam, chodzi o to, że znamy się na wszystkim. A jeśli nie, to i tam musimy się znać.
To rodzice są odpowiedzialni za nauczanie swoich dzieci od początku ich istnienia. Ja jestem odpowiedzialna, za to czego moje dziecko się uczy. Rozbraja mnie przerzucanie odpowiedzialności tylko i wyłącznie na szkołę. Szkoła ma wychować, nauczyć, wykształcić i przysposobić do życia dzieci i młodzież. Opamiętajcie się ludzie! Rodzice to maja robić! Rodzice mają wychowywać i uczyć życia! Ostatnio poraża mnie głupota co niektórych rodziców. Cytat: Moje dziecko nic się w tej szkole nie nauczyło, dalej siorbie przy obiedzie!” Kobieto, szkoła może nauczyć go liczyć, podstawowych zasad bon ton ale czy któreś z nas oczekiwało, że szkoła nauczy nas dobrego wychowania? Zrobili to nasi rodzice, dziadkowie. A dzisiaj? Kto to ma zrobić? Tablet i play station? Rodzice zostawiają dzieci na całe dnie w szkole- dosłownie, do siódmej rano do 18 wieczór dzieci są w szkolnej świetlicy! Zjawiają się an wywiadówce raz w miesiącu z całą listą pretensji i zarzutów wobec szkół! Dlaczego nikt nie wystawia list zarzutów wobec rodziców!? Rozumiem, ze trzeba pracować, ja też siedzę po 14 godzin w pracy bez żadnej płatnej nadgodziny, bo muszę, biorę robotę do domu! Kurcze, wkurza mnie tłumaczenie rodziców- bo ja pracuję! Powalający fakt, ja też pracuję i wychowuję dziecko! kocham swoją pracę, ale przeciez to nie ma znaczenia.
Obraz matki z tipsami gdaczącej z drugą jaka ta szkoła jest fatalna dla jej ukochanego dziecka, jak oni nic nie robią! Dziecko biegnie uśmiechnięte do swojej ukochanej pani, świetnie się czuje w klasie i wraca do domu, gdzie mamusia wciąż powtarza, jaka ta edukacja jest fatalna. Co tworzy się w głowie tego dziecka? Kobieto, weź za przeproszeniem swój czcigodny zadek w troki, i sama zacznij być edukatorem własnego dziecka! Wysil się!O i tu pada magiczne słowo! Wysil się!
Przerzucanie odpowiedzialności na szkołę to już plaga. Szkoła ma załatwić wszystko. Rodzice żądają, żądają i żądają. Bierzcie się do roboty, albo zajmijcie się całkowitą edukacją własnych pociech, jeżeli nic wam się nie podoba! W niektórych krajach rząd bierze to pod uwagę i proszę, można własną gromadkę pociech nauczać w domu. Ma to różne podłoże: religijne, lokacyjne, związane z poglądami na życie a nawet stanem zdrowia. Prawo jest i można z niego korzystać. W naszym kraju także można mieć coś takiego. Moja przyjaciółka ze względów zdrowotnych nauczana była w domu. Nie chodziło tu o nauczanie indywidualne, czyli nauczycieli przychodzących do domu (ze szkoły, do której dziecko należy), ale o uczenie się w domu. Egzamin z wiedzy należy zdawać na koniec każdego semestru.

Nie wszyscy rodzice są tacy. Prawda, jest garstka oświeconych i normalnych ludzi. Przynajmniej w mojej szkole znajdują się pasjonaci edukacji. Lekcje oparte na odbieraniu danego zagadnienia różnymi zmysłami, projekty edukacyjny, odwiedziny na uniwersytecie itp. od tych samych ludzi słyszymy, że nic nie robi się w szkole a jednocześnie, ze znowu te panie wymyślają- nie mogą normalnie uczyć? (o tym normalnym uczeniu w następnym poście:))

Nauczyciel ma kierować, prowadzić do wiedzy, pomagać ją zdobywać, rozbudzać ciekawość i pasję ale to rodzic jest tym, na którym spoczywa ciężar największy. Od niego zależy jak potoczy się edukacja i rozwój jego dziecka.

Kochane mamy! Wiecie ile od nas zależy! Świadomość tego, nie przerzucanie odpowiedzialności na innych to podstawa naszego rozwoju i rozwoju naszych dzieci.  Tez nie mam siły, moje dziecko też ma gorsze dni i potrafi nieźle się rozbrykać, jest go wszędzie pełno! Padam na pysk, delikatnie mówiąc, kiedy mały ciągnie mnie do książek mówiąc” Mama bajka”czy do klocków „Mama oć”. czytając blogi w Internecie, mam świadomość tego, że nie jestem sama, że nie tylko ja tak mam i pociesza mnie to bardzo. Cieszy mnie fakt, kiedy widzę innych rodziców odpowiedzialnych za wychowanie i edukację swoich dzieci! Szkoda, że jesteśmy w mniejszości! Może uda nam się to zmienić?
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.