Mały przegląd owocowy!

Takie fotki naszych podwieczorków owocowych:) Mały uwielbia świeże owoce. My zresztą też. W tym roku arbuz był przebojem. Truskawki były przepyszne. Tylko maliny jakoś mu nie podchodziły. Może za kwaśne? Ale czarne porzeczki okazały się strzałem w dziesiątkę. Podobnie amerykańskie borówki. Teraz jesteśmy na etapie śliwek wszystkich rodzajów, oczywiście bez skórki i idzie nam całkiem nieźle.

Zazwyczaj staram się dać trzy do wyboru składniki. Te talerzyki są świetne. Mały zawsze zaczyna od tego co mu smakuje najbardziej i co zna. Na koniec zostawia najmniej smaczne i nowe rzeczy!

A jakie owoce Wasze dzieci lubią najbardziej?

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.