Anchelito i Diablito! A jajka to już był szczyt!

Ostatnio Anchelito nasze kochane zamieniło się w istne diablito! Nie mam pojęcia przez co. Może, przez wyrzynające się kiełki u góry i na dole? Może przez to, że muszę czasem wyjść z domu teraz? A całe wakacje byłam z nim? W każdym razie maluszek zrobił się bardzo nieposłuszny. Do tego bije, gryzie:( To był wyjątkowo ciężki dzień. Anchelito był nieznośny, marudny. Nawet ugryzł mamę. A na zakupach jęczał, wyrywał się itd. Dostał swoje maści i leki przeciwbólowe- chociaż nie miał temperatury, był wyspany i najedzony. jakoś dotrwaliśmy do końca żywnościówki. Wystarczyła chwila nieuwagi i mały jednym ruchem z pół obrotu wyciągnął pudełko jajek i wysypał zawartość na posadzkę supermarketu!!!! Widziałam to w zwolnionym tempie, jak sięga i z szerokim uśmiecha wyrzuca zawartość pudełka! Wszystkie jajka się rozbiły, żadne nie ocalało! Szok! Nie zdążyłam go chwycić za rączkę! Anchelito znikł bez śladu a w ułamek sekundy przeistoczył się w małego Diablito! Zresztą bardzo z siebie zadowolonego!
Byłam wściekła! Mąż również. Mały doprowadził nas do ostateczności. Kiedy dojechaliśmy do domu, siedział w łóżeczku! Na początku krzyczał i płakał ale po chwili zorientował się, że przegiął a na jego ałuuu mama nie biegnie do łóżeczka tylko mówi, ze j”jeszcze się gniewa”. Wcale nie płakał! Patrzył zdziwiony. Czasami zawył udawanym płaczem ale był to krótki krzyk i sprawdzanie naszej reakcji. Zdziwiony usiadł i siedział obrażony. Jasne, ze mu wytłumaczyliśmy o co chodzi. Ale nasz Mały diablito, 14 miesięczne urwiskowe perpetum mobile, trochę się opamiętało. Diablito musi się wykrzyczeć i najlepszym wyjściem jest kilkuminutowa izolacja- np. Wyjście do drugiego pokoju, na korytarz, do łóżeczka itd. Teraz nawet dociera do mnie kwestia humorystyczna całej sytuacji, ale gdybyście drogie mamy zobaczyły te lecące jajka! Normalnie szok! 
Czy wasze pociechy to zawsze Anchelita czy czasem Diablita? Jak sobie radzicie?
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.