Zepsuty aparat, piękna pogoda i wrażenia wakacyjne

Tak o to spotkała nas nieciekawa historia. Jeszcze w domu aparat uległ zniszczeniu- jak? Nie mam pojęcia. Lustrzanka jest z nami na wakacjach ale mimo wszystko nie zastąpi małego, lekkiego kompaktu, który można śmiało zabrać gdziekolwiek.
Eh, trudno. Ale wrażenia niezastąpione, niezapomniane. Pierwszy kontakt małego z morzem:) Bezcenne. Jaki tam strach, śmiało ruszył w kierunku wody- ku naszemu przerażeniu. Dziś dzień na plaży w ilości kontrolowanej. Tak był zachwycony ilością piasku, w którym może grzebać, przebierać i siedzieć, ze nie miał ochoty na drzemkę. Padł wynoszony z plaży- dosłownie padł nieprzytomny, gdy tylko wózek wepchnęliśmy na wyjście małemu spadły powieki i nastąpił totalny odlot!
Teraz już późnym wieczorem odsypia całodzienne wojaże. Chociaż w domu, w Poznaniu pewnie by powoli szykował się na wieczorną kąpiel tutaj jeszcze świeci słońce!
Jak się okazuje wakacje z dzieckiem są wspaniałą przygodą i wcale nie są jakimś ogromnym problemem czy udręką. Chyba zależy to od odejścia rodziców do sprawy. Po prostu są to inne wakacje. Nie lepsze, nie gorsze, ale inne. Nie ma co ich porównywać, ponieważ to zupełnie inna kategoria:)
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

5 Comments

  1. Cudownie, że możecie pojechać z maluchem nad morze! Bardzo chętnie też bym się wybrała, ale jednak ze śląska jest trochę daleko – przeraża mnie po prostu ta podróż. Właśnie tak sobie wyobrażałam jego reakcję na piasek i morze (ma roczek). Może w przyszłym roku się uda:)Bawcie się dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.