Linomag Bobo krem Ziołolek

Linomag trafił naprawdę nam do serca! I na stałe do naszej szafy. Coraz częściej jak mamy do wyboru produkt zagraniczny a produkt Ziołoleku, wybieram Ziołolek. Jeden minus- te kosmetyki nie są dostępne we wszystkich aptekach! Mają tradycyjnie kremik do twarzy, czasem przeciw odparzeniom i linomag maść. A tak? Raczej trudno coś więcej wymagać. A jest tego sporo. Kilka miesięcy temu opisywałam targi dziecięce, zresztą średnio udane, na które się wybraliśmy rodzinnie. Dostałam na stoisku Ziołoleku kilka próbek i katalog produktów z ciekawymi poradami. Tak mi się spodobał, ze gdzieś trzymam go do dzisiaj.  Była tam cała gama produktów, naszych, polskich, o której nie miałam pojęcia. A przecież, my z Poznania, to dla Ziołoleku ziomale:)

Przechodząc już do kwestii samego produktu- kremik nadaje się dla dzieci  i niemowląt od pierwszych dni życia. Ma gęstą, lekko tłustawą konsystencję. ładnie się wchłania w skórę dziecka i pozostawia warstwę ochronną przed czynnikami środowiska.posiada witaminy A i E, łagodzi podrażnienia  działa kojąco na przesuszoną skórę. Czasami, gdy sama czuję na twarzy ściągniecie, to smaruję tym kremikiem na noc buzię.
Nasz kremik mamy już długo, chyba z drugi miesiąc. Starcza na długo. Kosztuje jakieś 7 zł. Naprawdę trafna inwestycja jak na razie.
Lubicie Linomag?
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

6 Comments

  1. Pierwsze słyszę o linomagu! Fajny krem i tani. No i polski przede wszystkim. My cały czas emolienty bo mamy alergię i nie wiem na co…zwariuję niedługo, już tylko marchewka i ziemniak mi pozostały! A emolienty strasznie drogie….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.