Książeczka maluszkowo odporna!

Genialny prezent od dziewczyny mojego brata. Maluszek już jakiś czas temu otrzymał cudowny „Kubusiowy” prezencik! Książeczka ceratkowa, czyli odporna na wodę, ślinę i mojego maluszka. Śliczne kolory, krótka historyjka i mała piszczałka na pierwszej stronie. Wystarczy nacisnąć dla efekty bip bip:) Najważniejsze, ze jest anty maluszkowa. Nasz skrzat wszystkie książki pozera- i nie jest to kwestia metafory ale dosłownej realizacji tego stwierdzenia. Zwyczajnie zjada tekturowe książeczki. Tu paluszkiem pokazuje samochodzik  tutaj przekłada kartonowe stronice a tu, gdy mama się odwróci przeżuwa i połyka tekturkę. Nie można na chwilę go zostawić samego z literaturą:) Eh. Poza tą jedyną książeczką  Co prawda jego ząbki poprzebijały większość stron, ale nie dało się jej zjeść i przeżuć. Jak na razie bardzo ją lubi, najbardziej ze wszystkich książeczek! Ja także.


A Wasze pociechy jakie książeczki lubią najbardziej? Muszę dodać, że na te z materiału skrzat nawet nie spojrzy!
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

6 Comments

  1. Mój też wszystko pożera, ostatnio upodobał sobie ulotki i prasę kobiecą 🙂 książeczki mamy głównie "twarde", rozkładane, ze stronami do przewracania, małe, większe. Można je gryźć i nic się nie dzieje, jedyny minus to to że są dość ciężkie, no ale też maluszkowo odporne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.