Dzidziuś, Biały Jeleń czyli Przesyłka od Polleny- miłe próbeczki

Dostałam niedawno miłą przesyłkę od polleny. Już wcześniej pisałam o płynie do płukania Dzidziuś i i proszku do prania dla niemowląt o tej samej nazwie. Produkty sprawdziły się doskonale. Zaskoczyła mnie gama produktów naszego krajowego producenta. Nie wiedziałam, że Biały Jeleń, Dzidziuś czy dr Reiner to jest ten sam producent. Zainteresowało mnie dużo propozycji- zwłaszcza mydełko, które otrzymałam dodatkowo, ale którego nie ma tu na zdjęciach. Chciałabym opisać je osobno, dlatego, że szczególnie zwróciło moją uwagę.
 Mam nadzieję, że nie zapomniałam o żadnej z próbek, które otrzymałam. Szampon wypróbowaliśmy szybko. Chociaż nasz skrzat ma 10 miesięcy i raczej przezroczyste włoski, szampon ładnie się pienił. Zapach jest delikatny. Zawiera proteiny pszenicy oraz wyciąg z bawełny, które powinny zatrzymywać wodę w skórze i ją odżywić. Poza ty nie szczypie w oczy! Dodatkowo na każdym produkcie widnieje oznaczenie, że kosmetyki dla niemowląt są hipoalergiczne, nie zawierają barwinków, alergenów, SLES i parabenów i co najważniejsze nie naruszają pH skóry maluszka.mieliśmy do tej pory tylko trzy produkty  spowodowały lekkie podrażnienie- w tym proszek do prania. Dzidziusiowe produkty jak na razie sprawdzają się rewelacyjnie. Pewność daje również to, ze kosmetyki są przebadane dermatologicznie- w POLSCE!
Katalog produktów mnie zaskoczył. Chociaż Ostrzeszów znajduje się niedaleko Poznania, jakoś w sklepach nie ma całej gamy produktów  przynajmniej w wielkich supermarketach. Teraz musze się baczniej rozejrzeć. 

Jeżeli chodzi o produkty dla mamy: Tutaj Biały Jeleń- jak dla mnie żel jest rewelacyjny. Mówię o tym do twarzy a nie do higieny intymnej. Ten przydałby się o wiele wcześniej, w czasie połogu! Żel ogórkowy aloesowy ładnie usuwa sebum, resztki makijażu. jest delikatny, nie szczypie i nie podrażnia skóry. Dla nie istotnym sprawdzianem było mycie okolic oczu- noszę soczewki kontaktowe, zmęczona skóra zawsze jest wrażliwsza. Nie miałam żadnych problemów. jedynie lekkie uczucie ściągnięcia, ale tylko na moich workach pod oczami. Produkt rzeczywiście daje wrażenie odświeżenia. Produkt zawiera alantoinę i pantenol- które łagodzą podrażnienia i wygładzają skórę. Tak mi się spodobał, ze zaczęłam z ciekawości szukać ceny.I tu proszę, jakieś nieporozumienie  Z jednej strony podają, ze kosztuje 50 zł, co mnie załamało kompletnie a z innej 8 zł! Musze jutro sprawdzić w drogerii, żel przypadł mi naprawdę do gustu, muszę go sobie sprawić.


Co do próbek różnych produktów. Szamponu Dzidziuś jeszcze nie miałam  nie widziałam też w naszym supermarkecie, a szkoda. Proszek i płyn do płukania kupuję regularnie. Proszek jest na równi z innymi zagranicznymi produktami, zarówno jeżeli chodzi o jakość i działanie, a kosztuje o wiele mniej! Jeżeli chodzi o płyn do płukania, to przewyższa inne dostępne produkty! Przede wszystkim jest to koncentrat! Czyli rozcieńczamy i starcza na dłużej. Mnie osobiście bardzo przypadł  do gustu również zapach. Jest o wiele ładniejszy i delikatniejszy niż Lovela. Ale to już zależy od upodobań każdego osobiście.

Jakiś czas temu w moje ręce dostał się płyn do prania, czy inaczej balsam do prania. Jak na razie mało go używałam, zaledwie kilka ubranek prałam ręcznie.

Najbardziej ucieszyły mnie próbki z Białego Jelenia oraz Dzidziuś mydło w płynie z olejkiem migdałowym- nie widziałam w sklepie tych produktów! Jak na razie w ciemno mogę brać wszystkie produkty Dzidziuś! I do tego polskie! A Wy co sądzicie o tych produktach? 
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.