Spacer wiosenny- karmienie kaczek

Po raz pierwszy wybraliśmy się naszą rodzinką na karmienie kaczek. Prawdę powiedziawszy to był mało wiosenny a bardziej zimowy spacer.Chociaż mrozu nie było, to nasz szkrab przez większość czasu był lekko obrażony na zimno! Bardzo spodobało mu się karmienie kaczek i przy okazji mew, które atakowały kaczki, ścigały je i wyrywały im chlebek. Mały nasz żuk obserwował wszystko w wielkim skupieniu a nawet zaczął się śmiać, gdy nad nim ptaki w wrzaskiem walczyły o kromkę- hmmmm W każdym razie Mały obserwował świat i chyba już lekko znudzony widokiem ciągłej bieli zasnął. Udało nam się zanieść go do domu nie naruszając jego snu! A co było już mistrzostwem świata- mąż zdjął z niego ubranko- a Mały spał dalej! To nie zdarza się zbyt często!


Czasami zastanawiamy się, jak to jest możliwe. Kiedy my chcemy go rozbudzić, szkrab śpi w najlepsze i nic mu nie robi muzyka, rozbieranie, noszenie po pokoju, czy nawet głaskanie, gilanie itd. A czasami wystarczy głośniej postawić krok, czy odłożyć szklankę, żeby szkrab zerwał się rozbudzony! Taki mały paradoks zasypiania i snu!
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.