Mam zamiar się cieszyć!

Czy Wy też tak macie? Kiedy jestem w pracy patrze na świat dookoła, w tym codziennym pospiechu, powtarzam sobie- tam pójdę, jak będę miała wolne, to zrobię jak będzie wolne, tym się zajmę jak będzie wolne. I już mam wolne od 16. Jestem w domku i…. jak zwykle w pośpiechu kupowałam pieczywo, żegnałam nianię i…. sprzątam, gotuję, robię zaległe pranie, zajmuję się moim szkrabem i… jak zwykle padam na twarz. Tak sobie myślę, że ta świadomość wolnego wcale nie jest tak uwalniająca,  bo przecież skoro mam wolne to trzeba nadrobić zaległości:) 
„Przecież nie musisz rano wstawać, wyśpisz się ” – buhahaha ale dobre! Tak mogą mówić tylko te babki, które w domu nie mają brzdąców, które regularnie za 10 siódma zaczynają domagać się swojej uwagi, nie wspominając o nocnym cycu! Ale co tam!
Trzeba uczcić trochę wolności: ciacho kupiłam, objadłam się orzechami w czekoladzie, mały próbuje rozwikłać tajemnicę zamykania i otwierania drzwi a ja pisze posta:)
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

5 Comments

  1. Skąd ja to znam! Niektórzy myślą, że jak się siedzi w domu z maluchami to wakacje…a ja od rana nie wiem w co najpierw ręce włożyć, istny sajgon cały dzień! A jeszcze niektórzy mi wypominają, że na blogi mam czas, a to ostatnio jedyna moja przyjemność…. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.