Mama mia – masło do ciała Ziaja- moja opinia


Mój ulubieniec zaraz po powrocie ze szpitala do domu Zaja Mama mia. Przed porodem, cała i ciążę i po porodzie długo używałam Elancyl– genialny środek przeciw rozstępom. Jest to bezsprzecznie najlepszy kosmetyk, który służy całemu ciału- nie potrzeba osobno balsamu do brzuszka, nóg, ramion i piersi. Jest dosyć dużym wydatkiem. Nie ryzykowałam z kupieniem Ziaji, nie znałam tych kosmetyków, dlatego wolałam zainwestować w coś naprawdę dobrego. Kiedy wróciłam do domu maż sprawił mi kilka prezentów, między innymi to, oto mało do ciała trafiło do moich kosmetyków. Można je stosować zaraz po porodzie! Ciekawe. Bo zaraz po porodzie posmarowałam się próbkami zabranymi do szpitala- dziwne to było uczucie dotykać brzucha. Z lekkim strachem przed bólem czy sama nie wiem czym próbowałam się posmarować. W domu poszło już łatwiej. 

Masło do ciała Ziaja ma gęstą konsystencję, lekko zielonkawą barwę i bardzo przyjemny zapach. Szybko się wchłania i jest bezpieczne! Nie przedostaje się to pokarmu matki. I co najważniejsze działa na uda, pośladki, brzuch, ramiona i piersi. Można je smarować omijając brodawki, bez obaw!
Już po kilku dniach stosowania kosmetyk zyskał moje uznanie. naprawdę dobrze nawilża i ujędrnia skórę, pomaga jej uzyskać sprężystość. Nie wiem czy zapobiega powstawaniu rozstępom, jak wspomniała zainwestowałam w czasie ciąży w inny środek, ale po porodzie sprawdził się genialnie. Elancyl starczył mi jeszcze na niecały miesiąc więc Ziaja go zastąpiła. Teraz kiedy karmie piersią potrzebowałam jakiegoś bezpiecznego balsamu konkretnie na piersi- wróciłam do Ziaji. Do ciała mam już swoje eko balsamy ukochanej firmy. Ale jeżeli chodzi o piersi to nie chciałam ryzykować, wciąż karmię!
Co jeszcze jest tak atrakcyjne w Ziaji? Jak dla mnie trzy rzeczy: Działanie ujędrniające, Cudowny zapach i Cena! Można trafić na świetne promocje! Ja kupiłam swój plastikowy słoiczek- a jest całkiem spory (200 ml) w porównaniu z kremikami  z tej kategorii, przeważnie mają 150 ml- za 11 zł! Jest wydajny i starcza na długo przy codziennym stosowaniu!
Po co się tak smarować? Może niektóre kobiety tego nie potrzebują, ale tak jak traktujemy naszą skórę dzisiaj, zobaczymy w rezultacie za kilka, kilkanaście lat a wtedy już będzie za późno. 
Macie jakieś ukochane kosmetyki do pielęgnacji po porodzie lub w trakcie ciąży?
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

2 Comments

  1. Ja też lubię co chwilę coś nowego próbować, ale jak już coś zadziała to lata mijają a ja muszę mieć na stałe ten kosmetyk. Przywiązuje się do marki i produktu jeśli się sprawdzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.