Promocje, przeceny, wyprzedaże- czyli maluszkowy zawrót głowy

I jak tu się powstrzymać? Normalnie szaleństwo. Staram się nie kupować, ale nie mogę się oprzeć kiedy widzę niska cenę. Przecież to okazja. A przy takim żywym szkrabie jak nasz, ubranka nie tylko się brudzą ale też szybko zużywają. A Mały nie jest już taki mały i rośnie jak na drożdżach. Jeszcze tydzień temu coś na niego nie pasowało a teraz? Jest w sam raz. Nie za duże, nie za chwilę ale leży jak ulał. Czy zdarzyło mi się, nie ubrać czegoś ani razu? Tak! Mały urodził większy niż przypuszczaliśmy. W szpitalu miałam awaryjną wersję- większą- wyprawki. I całe szczęście! A tak, tylko, jeżeli ubranko naprawdę mi się nie podobało i założyła z góry, ze posłuży jako awaryjne, gdyby coś tam zabrakło. I tak jakoś się uzbierało już trochę”wyrośniętych” worków w piwnicy. Czekają na rodzeństwo:) Może kiedyś.
Wiele rzeczy mam od innych mam, używanych, wyszperanych, kupionych okazyjnie. Właśnie, kupionych okazyjnie. Tak jak ostatnio trzy body- krótki rękaw- w okazyjnej cenie. Rzecz jasna wybrałam większe!
W tym tygodniu postanowiłam znaleźć plastikowy, przesuwający się kojec dla maluszka. Ale ceny nawet na portalach ze sprzedażą są dosyć spore. Dzielnie przeszukuję  ale nic nie ma. Może po świętach coś się uda.
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

3 Comments

  1. To takie ogrodzenie- bywają też drewniane( takie miała moja mama), zabezpieczające dziecko, żeby daleko nie wyszło, nie pełzło, dające określoną przestrzeń do zabawy. Są wersje przesuwające się. Zatrzymają się np. o stół, o ścianę. Do środka wkładamy szkraba i zabawki i możemy np. prasować bez obaw , ze żabka nam kabel gryzie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.