Mama na wszystko

Czemu mam wrażenie, że to zdjęcie jest całkowicie, do granic możliwości prawdziwe? Przy całym aktywnym udziale taty, jego wsparciu, obecności babć, zaczynam odczuwać, że bez mamy się zwyczajnie nie da! Nadchodzi bowiem dużymi krokami 8 miesiąc, lek separacyjny a mnie powoli (odliczam codziennie) czas w domu. Cóż, ostatni tydzień w domu. Mam wrażenie  ze mały da sobie radę. To dzielny chłopak- po tatusiu! To ja będę w przerwach ryczeć za małym w pracy! Eh. Bo chociaż jesteśmy centrum świata w domu, i przecież to my pierzemy, sprzątamy karmimy, przytulamy  pokonujemy nocne potwory, przemieniamy pokój w bajkowe krainy, walczymy z kaszką to jednak tak naprawdę miękkie jesteśmy- ja przynajmniej tak:)

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.