Sen niemowlęcia- czyli śpij kochanie

Nasz szkrab nie należy do tych co przesypiają całe nocki. Musi sobie zafundować jakaś przegryzkę każdej nocy. Chociaż muszę przyznać, że dzięki ustalonym już w pierwszym miesiącu zasadom udało nam się uniknąć wielu problemów. 

Rytuał wieczorny

To nasz standard. Na początku  niektórzy znajomi dziwili się, kiedy stwierdzaliśmy, że nas już nie ma o 21. I nie ważne, czy w naszym domu są goście czy nie. My zaczynamy nasz rytuał. Czyli chwila zabawy z tatą. Tata przygotowuje kąpiel a mama rozbiera maluszka. Tata zabiera go do kąpieli i kąpie. Ja w tym czasie przygotowuję piżamkę, rozkładam ceratkę do przebierania- u nas materacyk:) Szykuję zestaw- pieluszka, kremik na odparzenia, balsam a wcześniej czujniczek ( elektroniczny czujnik oddechu i bicia serca dziecka). Kiedy kąpiel się kończy idę z ręcznikiem i zabieram szkraba. Suszę (często z pomocą męża), smaruję, ubieram. Karmię piersią i pakujemy do łóżeczka  Na początku trzeba było długo nosić do odbicia, ale teraz idzie to sprawniej. A dzięki systemowi rytuału codziennego mały wiedział co go czeka. Wiedział, ze po karmieniu będzie łóżeczko jak codziennie i nie płakał  Ale zauważyliśmy, ze wystarczą dwa dni zmiany- wyjazd- i naukę należy zacząć od nowa!


Mały nie zasypiał od razu- chociaż zdarzają się takie momenty  czasem leżał w łóżeczku  wiercił się  śpiewał, gaworzył itd. Ale spokojnie zasypiał. I to nie w całkowitej ciszy. Rozmawialiśmy, grała muzyka spokojna- nie głośno oczywiście ale nie chcieliśmy, aby zasypiał tylko w całkowitej ciszy. Później nawet mały hałas może go obudzić. I tak powoli szkolimy się w zasypianiu.

Dziś szkrab ma 6 miesięcy. Kiedy był noworodkiem potrafił przesypiać nawet całe noce. Ale średnio budził się dwa razy w nocy. Były tygodnie, kiedy to ulegało zmianie- kiedy zdarzyła mu się kolka, kiedy zaraził się przeziębieniem i kiedy wyrzynały ( wyrzynają) mu się ząbki. 

Przeważnie kiedy się budzi woła jeść. Czasem coś tam powiemy ciii ale rzadko działa, żeby dalej zasnął. Głód jest silniejszy. Dostaje „cyca” i zasypia ekspresowo. Odkładam go do łóżeczka i śpi dalej. Tak jest już od końca pierwszego miesiąca. Zdarza mu się przespać całą noc ( próbujemy mu podawać troszkę mleka sztucznego- spryciarz wypluwa wszystko) kiedy ma pełniejszy brzuszek ale za to dłużej ( nawet o 2 godziny) trwa usypianie a Mały i tak musi na sen dostać swojego cyca:)
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.