Jesienne spacery- czyli o terenowym podwoziu

Jak się okazuje nawet szaruga jesienna nam nie straszna. Zresztą jak wiadomo, na jesienną depresję pomaga światło, kolory, ruch i świeże powietrze. Czekolada nie zawsze pomaga! Dlatego dbając o kondycję, odporność własną i maleństwa staram się codziennie  wybierać na spacer. 

Zanim maleństwo, nasze kochane, przyszło na świat kwestie spaceru były dość trudnym tematem w naszym domku. Ja uwielbiam spacerować a mój maż także uwielbia spacery- ale samochodem:) Teraz mam okazję codziennie przemierzać park wzdłuż i wszerz z naszym „łazikiem księżycowym”(nazwa nadana przez mojego brata! jak najbardziej adekwatna do terenowego podwozia).

Naszym terenowym wózkiem jesteśmy w stanie przejechać przez kałuże i błoto, chociaż później nie lubię czyścić kół! Aktualnie park pokrywają śliskie liście i po deszczu gałązki, dlatego takie koła pomagają nam się sprawnie poruszać. Co do marki to Jedo- a typ? Bartatina:) Koła naprawdę są wytrzymałe, sprężyste, dobrze napompowane ( można je dopompować). Wózek posiada aluminiowe ramy z metalowymi elementami i zamontowany jest na pasach skórzanych!  Dzięki temu amortyzuje wszystkie dziury i pagórki. A do tego buja i kołysze! A to chyba jedna z najważniejszych zalet takiego podwozia. Minusem jest mało wytrzymały koszyk z materiału. Wolałabym metalowy. Dla mnie spacer wózkiem to nie tylko wyjście na parking czy do Centrum handlowego ale wyprawa! Do piekarni, po osiedlu, dookoła po zakupy na targ, przez tory kolejowe do Akpolu i oczywiście przez wertepy i górki Parku Nad Wartą:)

Wciąż używam gondoli, która wydaje mi się podobna do wszystkich innych. może jest trochę większa niż standardowa- i całe szczęście bo nasze 5 miesięczne „maleństwo” ma już 8 kg i rośnie jak na drożdżach:) Wózek zawiera wersję spacerową wiec nam troszkę posłuży. Wózek jest świetny w terenie, ładnie składają się poszczególne elementy, rączka ładnie się składa i swobodnie wjeżdżamy do windy zabierając jeszcze 2 pasażerów. Prawda jednak jest taka, ze zajmuje dużo miejsca w bagażniku, zwłaszcza z gondolą!

Na nasze wyprawy wózek idealny- zwłaszcza podwozie. Kiedy widzę mamy w naszym parku męczące sie z małymi kółeczkami wózków ślizgających się a nie jadących po alejkach pełnych liści, bardzo i m współczuję.  Ale tak myślę sobie, ze przy wszystkich zaletach wózka wybrałabym nowszy model z lżejszą gondolą o tym samym, genialnym i sprawdzonym terenowym podwoziu:)
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

2 Comments

  1. To był też jeden z naszych typów gdy podejmowaliśmy decyzję jaki kupić wózek 🙂 Jednak stanęło na Ballerinie Babyactive przede wszystkim ze względu właśnie na metalowy kosz 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.