Dieta matki karmiącej

 Zaraz po porodzie naczytałam się o tym naprawdę dużo. Jak się okazuje są różne szkoły żywienia kobiet karmiących i tak naprawdę nie znalazłam żadnej doskonałej. w moim przypadku najlepsza okazała się dieta eliminacyjna przy zachowaniu standardów diety lekkostrawnej. Jak to wygląda w praktyce?

Na samym początku (po wyjściu ze szpitala) jadłam:

Owoce: jabłka, winogron jasny, banany ( następnie po miesiącu wprowadzałam kilka sztuk malinek, truskawek, brzoskwinię, nektarynkę, melon, porzeczki, bez cytrusów!!!!)* 


Warzywa: marchew, ziemniaki, pietruszka (natka i korzeń), pomidory, buraczki bez octu , seler (następnie po miesiącu brokuł, cukinia, szparagi, dynia, sałata lodowa, sałata rzymska, masłowa, zielony ogórek, ogórek kiszony itd**)

Mięso: kurczak, wołowina ( właściwie cielęcina), indyk – to gotowane na parze lub w bulionie mięsko. Potem dopiero lekko podsmażane na patelni.

Produkty zbożowe: Wiadomo ciemne pieczywo ale nie tylko. Ja stawiałam na pszenno- żytnie i orkiszowe

Soki i napoje: Kompot jabłkowy, Woda źródlana niegazowana, sok jabłkowy, winogronowy, herbata owocowa, MELISA, mięta, rumianek, kawa Inka zbożowa ( potem inne soki ale zakaz kawy, prawdziwej czarnej herbaty, alkoholu, napojów sztucznych kolorowych i gazowanych)

Nabiał i jajka: Co jakiś czas gotowane na miękko lub twardo jajko, ser żółty ( nie zapiekany na pizzy!!! tylko plasterki na kanapkę, nie więcej niż kilka na śniadanie lub kolację), jogurt naturalny, owocowy, mleko ( ale bez przesady), serek topiony śmietankowy ( żeby nie miał przypraw za ostrych)

Tłuszcze: Margaryna, masło krowie, olej rzepakowy, oliwa z oliwek

Słodkości: lody śmietankowe, truskawkowe, ciasteczka, biszkopty***

Suplementy diety: Witaminy dla kobiet karmiących piersią****

ZAKAZANE ( zwłaszcza na początku)

  • Alkohole, kawa, czarna herbata, napoje gazowane
  • Smażone, ciężkostrawne, ostre potrawy
  • Czosnek, ostra papryka, cebula, por, pieprz, sztuczne dodatki
  • Cytrusy
  • Fasola, kapusta, soja- to co wzdyma
Maluszek nie ma jeszcze dobrze wykształconego układu pokarmowego. Te produkty wpływają bezpośrednio na jego organizm, wzdymające powodują wzdęcia- kolkę. Mały zwija się z bólu i krzyczy. To dla jego dobra i zdrowia prowadzimy dietę:) Nasz szkrab miewał kolki ale nie non stop. 


* Owoce wprowadzamy po kilka, np, pół nektarynki na dzień i patrzymy na reakcję maluszka na drugi dzień. W pierwszym miesiącu zjadłam 4 malinki i małego obsypało. Dziś mogę zjeść kilogram a małego to nie rusza! Dziś powolutku wprowadzam cytrusy- ale zaczynam od soków np. pomarańczowy z kawałkami owoców.

** Wiele kobiet zastanawia się nad ogórkami kiszonymi. Moja znajoma miała zapewnienie, ze to naturalny kwas i dobrze służy organizmowi, dlatego od razu jadła kiszone. Ja wprowadziłam po kilku miesiącach a najdłużej czekałam z ogórkiem zielonym. Po mizerii dostaliśmy z maluszkiem bólu brzuszka! Zakaz na wszystkie wzdymające produkty: fasola i kapusta. Nie jadłam tego od dnia porodu!

*** Na początku unikałam czekolady w postaci czystej, trochę jako dodatek. Teraz jem, ale też ostrożnie. Czasem batoniki lepiej 🙂 Dodatkowo wszystko co nie jest zbyt ciężkostrawne czyli torty na tłustych kremach i bitej śmietanie. Po krótkim czasie można to wprowadzać w niedużych ilościach.  

**** Nie tylko dla maluszka ale i dla nas są to niezbędne składniki. Poród to naprawdę wyczerpująca chwila. W okresie połogu następuje przebudowa organizmu, zmienia się poziom hormonów, wypadają włosy, krwawimy  itp. Dlatego warto zaopatrzyć się w taki preparat. Przeważnie są to witaminy takie jak dla kobiet w ciąży. Maluszek pobierając pokarm zabiera nam składniki, dlatego w pierwszych miesiącach sięgnąć po preparat witaminowy.


UWAGA: Praktycznie bez przypraw ale za to z ziołami. Np. Nie dodawałam kostek rosołowych, vegety, pieprzu, papryki itd. Używałam za to bazylii, oregano itd.

Ważną zasadą jest, aby urozmaicać dzienne posiłki. Nie jeść przez cały dzień produktów z jabłek czy nabiału, ale konsekwentnie z każdej grupy coś dodawać. Po jabłkowym śniadaniu, jabłkowym soczku, jabłkach w cieście nie tylko nasz brzuszek zacznie strajkować ale przede wszystkim brzuch maluszka! 

Dzisiaj urozmaicam dietę. Jem niemal wszystko- staram się nowe rzeczy wprowadzać ostrożnie. Wciąż karmię piersią i chciałabym to robić możliwie jak najdłużej. Maluszek rozwija się prawidłowo i jest spory jak na 5 miesięczne niemowlę- niczego mu nie brakuje. A wprowadzam takie wynalazki jak świeże figi, khaki, czerwoną paprykę. Stopniowo. Nie ma kolek i uczulenia. Najważniejsze stopniowo i z umiarem. Organizm dziecka i matki to naprawdę kwestia indywidualna. Są podstawowe zasady ( jak brak produktów wzdymających, alkoholu itd), które same musimy uregulować i dopasować do własnych potrzeb!
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

1 Comment

  1. Macie może ochotę wziąć udział w candy i wygrać fajną, spersonalizowaną bluzeczkę lub body, z krótkim lub długim rękawkiem? Jeśli tak to zapraszam do Babylandii 🙂

    A może chcielibyście stać się posiadaczami ciekawej książeczki z bajkami, albo pięknej zakładki do książek ze zdjęciami przez Was wybranymi? Myślę, że to mogłby byc wspaniała pamiątka lub prezent. Jeśli tak zaglądnijcie na Książeczki synka i córeczki 🙂

    Tak jak prosisz, nie pozostawiam linków, jednak bardzo chciałabym zaprosić Cię do wspólnej zabawy. Przepraszam bardzo za spam i pozdrawiam cieplutko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.