Żelowy gryzak dla niemowląt Canpol

Jak pierwszy ząbek to i obowiązkowo pierwszy chłodzący gryzak- w tym przypadku dostaliśmy w prezencie samochodzik a kotka kupiliśmy sami:) Chodzi oczywiście gryzaczki firmy Canpol. Nie ma co ukrywać, chodzi przede wszystkim o cenę a przecież te gryzaczki i tak są takie same. Zadziwiliśmy trochę rodzinę faktem, ze gryzaczek wkładamy do lodówki a nie do zamrażalnika i tym, ze przed pierwszym użyciem( no dobrze i może jeszcze kilka razy na wszelki wypadek gdy wypadł na podłogę i leżał tam całą noc) wyparzaliśmy w gorącej wodzie a nie gotowaliśmy w gorącej wodzie.

Sam gryzaczek jest bardzo poręczny- nasz maluszek z łatwością utrzymuje go w malutkich rączkach i zawziętością ssie i gryzie. Zbieg okoliczności sprawił, ze mamy same zielone gryzaczki:) Ale są także inne kolory. Jak do tej pory sprawdza się całkiem nieźle. Chociaż maść jest o wiele skuteczniejsza.
Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

5 Comments

  1. My też używamy gryzaczków z Canpola. Nie wiem co w tym dziwnego, że gryzaczek wkładasz do lodówki, a nie do zamrażalnika, nawet instrukcja obsługi pisze, że tak powinno się robić. Co do utrzymania gryzaczków w czystości to każdego wieczora, gdy córeczka już śpi myję je w ciepłej wodzie mydłem dla dzieci i starannie wypłukuję. Co jakiś czas wyparzam gryzaczki oblewając je wrzątkiem, też ich nie gotuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.