Macierzyństwo- kilka kroków?

Tak się dzisiaj zastanawiałam jakie są najważniejsze momenty na drodze stawania się mamuśką, matką, mamą. To tak troszkę patetyzmem zawiewa, ale myśl ta nurtuje mnie i meczy. Zaczęłam analizować tę kwestie i doszłam do wniosku, ze są to kroki, małe kroczki tylko nam, matkom dane.  
Pierwszy to kiedy dowiadujesz się, że jesteś w ciąży. Wszystkie uczucia na raz: szok, radość, przerażenie, euforia itp miksy. Przynajmniej jeżeli chodzi o mnie to tak właśnie było, chociaż dzieciątko było planowane i wyczekiwane ten moment, kiedy zobaczyłam na teście dwie kreski był niesamowity (zresztą ten , po pięciu minutach, kiedy zrobiłam kolejny test i też zobaczyłam dwie kreski, był niesamowity). Kurcze ja będę mamą!
Drugi to kiedy poczułam pierwsze ruchy dziecka. Nie da się tego tak wprost opisać. Codziennie sobie przez te 17 tygodni mówisz, ze jesteś w ciąży. Mdli Cię bardziej lub mniej, widzisz zmiany w organizmie ale gdzie to dziecko? A tu nagle zaznacza swą obecność w Tobie taki mały ktoś:) i już jesteście we dwoje, już nigdy sama, zawsze istnieje z Tobą Twoje dziecko. I tylko my, kobiety możemy doświadczyć czegoś tak niewytłumaczalnego, jak noszenie w sobie drugiego życia.
Trzeci to poród- w moim przypadku najstraszniejszy krok i moment- kiedy to maleństwo przychodzi na świat. Życie okupione potwornym bólem. ( tak przy okazji, nigdy więcej bez znieczulenia!!!!).To tak naprawdę było nasze pierwsze spotkanie, kiedy mojego synka położyli mi na piersi. Jego słodkie chrumkanie i delikatne mruczenie. 
Czwarty to poznawanie się już w domu, bez tych wszystkich ludzi, lekarzy, położnych, rodziny i znajomych. Te momenty karmienia piersią, spacerów, a nawet spanie obok siebie, kiedy jego drobniutkie paluszki zaciskają się wokół mojego kciuka. A obok nas i przy nas za wsze był mój mąż. I to właśnie sprawiało, że ja mogłam spokojnie stawać się mamuśką. 
Czy kobieta, która nie urodziła dziecka będzie prawdziwą matką? Oczywiście, że tak! Wygląda to zupełnie inaczej, nie znam tej perspektywy ale znam wiele cudownych matek, które adoptowały swe dzieci. Czy kobieta, która urodziła będzie matką? Nie zawsze tak jest. ile kobiet porzuca swe dzieci, zabija? Media aż huczą od takich historii. 
To moje indywidualne odczucia w stawaniu się mamą. To wewnętrzne emocje i przeżycia, które dopiero teraz, z biegiem czasu się krystalizują i nabierają wyraźnych kształtów ( zresztą trudno je określić, kiedy w Twoim ciele szaleje hormonalna przebudowa).Z perspektywy czasu wszystko staje się bardziej wyraźne i zrozumiałe. Z perspektywy czasu staje się jeszcze piękniejsze.

Mama wielu pasji, zawsze zajęta jakimiś nowymi pomysłami i projektami. Uwielbiam odkrywanie świata z moimi dziećmi, naukę poprzez zabawę, kreatywne niespodzianki i wspólne gotowanie. Blog to miejsce, w którym dzielę się własnymi doświadczeniami i wiedzą! Zapraszam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.